Color Tattoo 24H

czwartek, 9 października 2014 | 22 komentarze |
Macie produkty, które sprawdziły się u Was do tego stopnia, że zdecydowaliście się kupić inne kolory? Ja tak mam z Color Tattoo od Maybelline. Cienie w kremie, które zdobyły mnie trwałością, pigmentacją i kolorystyką.



To, co łączy wszystkie cienie to kremowa konsystencja, która pod wpływem ciepła palców jeszcze trochę miękkie i ładnie, szybko przenosi na powiekę nie robiąc przy tym prześwitów. Oczywiście można je też aplikować pędzlem, ale po jakimś czasie jest to bardziej uciążliwe niż w przypadku palców. Pod wpływem styczności z powietrzem cienie trochę twardnieją i po około roku tracą trochę ze swojej kremowej konsystencji na rzecz bardziej tępej. Mój dwuletni ulubieniec On and on Bronze jest już na tyle tępy, że nałożenie go pędzelkiem graniczy praktycznie z cudem. Trzeba go rozgrzać palcami i dopiero wtedy można próbować, ale zabiera to trochę czasu. Drugą rzeczą, która łączy cienie jest niesamowita trwałość. A właściwie Trwałość, bo taka odporność zasługuje na duże litery. Nie ważne, czy używa się ich solo na powiekę lub brew, czy jako bazę, cienie zawsze wytrzymują cały dzień. Ba, całą dobę. Test trwałości zrobiłam w trakcie wakacji dwa lata temu, kiedy przy okazji wylotu do Polski, transferów, wymeldowań i nie wiadomo czego jeszcze, makijaż oka wytrzymał około 30 godzin. Zmyło się wszystko, ale cień pozostał. Bomba! Do tego bardzo wydajna bomba, bo cienie z tej serii naprawdę długo goszczą w kosmetyczce.




W swoich zbiorach mam 5 kolorów - 3 kupione w Rossmannie na różnych promocjach, a 2 upolowane w internecie. Niestety różnią się one delikatnie między sobą, chociaż główna różnica polega na wykończeniu.
05 Eternal Gold to jedyny w moich zbiorach metalik. Właściwie to taki cień Sparkle, o którym pisałam ostatnio przy okazji porównania paletek. Jest to cień, który praktycznie nie pozostawia koloru, a tylko bardzo intensywne złote drobinki. To chyba też najbardziej tępy cień wśród moich Color Tattoo, który najłatwiej nakłada się palcem albo małym pędzelkiem. Stosuję go jako bazę pod inne cienie albo do zaznaczenia i rozświetlenia wewnętrznego kącika oka.
20 Turquoise Forever, czyli drugi z moich ulubieńców to przepiękny, intensywny turkus. Korzystam z niego raczej w czasie wakacji, bo daje naprawdę mocny kolor. Świetnie sprawdza się jako baza pod cienie z paletki Monaco.
25 Everlasting Navy to trochę nie przemyślany zakup, bo stosuję go najrzadziej. Przepiękny intensywny marynarski granat, który przy rozcieraniu pozostawia na powiece szaro-granatową smugę koloru. Nie stosuję go solo, ale raczej jako bazę pod mocniejsze makijaże.
35 On and on Bronze jest moim pierwszym i ulubionym kolorem Color Tattoo. Przepiękny perłowy brąz, który pozostawia na powiece delikatnie mokre wykończenie. W lato stosuję go solo lub z przyciemnionym zewnętrznym kącikiem. Rzadko zdarza się, że stosuję go jako bazę do innych brązowych i złotych cieni.
40 Permanent Taupe to brudny szarawy brąz, który kupiłam z myślą o brwiach. I tak właśnie go stosuję. Ładnie podkreśla łuk, chociaż trzeba go wyczesać, żeby nie dał woskowego wykończenia. Dość dobrze trzyma włoski i pozostaje na swoim miejscu cały dzień.



Uwielbiam te cienie, wszystkie razem jak i każdy z osobna. Nie muszę chyba tego z resztą tłumaczyć wnosząc po popularności w blogosferze i pustych półkach w drogeriach.

A jakie Color Tattoo Wy posiadacie?

Pozdrawiam,
Kasia

22 komentarze :

  1. Nie miałam żadnych z tych cieni ale słyszę o nich same pozytywne recenzje także na pewno się na nie zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dwa, on and on bronze i permanent taupe, jedyne, dla jakich widziałam dla siebie zastosowanie z gamy dostępnej w Polsce. Żałuję, że nie są u nas dostępne jeszcze jasne, szampańskie i różowawe odcienie, na pewno bym kupiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... We Francji są dostępne za 10 euro, będę w listopadzie to mogę przywieźć, bo pewnie i tak będę kupowała dla siebie kolor Rose Gold -> http://2.bp.blogspot.com/-riHSnZp3FGI/UHx_WsM1vYI/AAAAAAAAB9c/JJvfmYOepck/s1600/maybelline+gold+rose.jpg

      Usuń
  3. Ja mam tylko Permanent Taupe i używam go do brwi :) Nigdy nie użyłam go na powieki :o Zaraz spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba próbowałam raz i jednak najlepiej wygląda na brwiach ;)

      Usuń
  4. Nie mam żadnego cienia color tattoo, może zmieni się to przy jakiejś promocji ;) Z Twoich najbardziej podoba mi się On and on bronze oraz Everlasting navy - ten świetnie pasowałby do moich czerwonych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powinni zrobić więcej cieni tych color tattoo, fajnie by było :) Często na kosmetykizameryki można wyczaić po dobrej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądam tam często, ale jeszcze nigdy nie udało mi się złapać żadnego ciekawego odcienia w dobrej cenie :(

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze okazji używać żadnego z tych cieni ale pewnie jako pierwszy wypróbowala bym ten, co podobno również swietnie nadaję się do brwi: )

    OdpowiedzUsuń
  7. mam tylko taupe i nadaje się na brwi, na powiekach mi się bardzo szybko roluje niestety ;/ czy na bazie czy solo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... dziwne, bo nie zauważyłam, by którykolwiek z tych cieni nałożony na powiekę się rolował, a mam bardzo tłustą skórę w tych okolicach...

      Usuń
  8. Mam permanent taupe i też używam go do brwi - jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam kiedyś Permanent Taupe, ale to było dawno dawno temu. Pamiętam, że bardzo go lubiłam do codziennego make up'u :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak dla mnie turkusik rządzi! przecudny kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jest cudny! Szczególnie w wakacje!

      Usuń
  11. ja mam na razie Permanent Taupe, ale podoba mi się jeszcze On and on Bronze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On and on Bronze to mój ulubieniec! Jest fantastyczny do codziennego makijażu ;)

      Usuń
  12. mi się marzy ten szampański i rose gold, mam nadzieję, że jeszcze będą dostępne w Polsce :_

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam bardzo podobny stosik tych cieni i darzę je podobną co Ty miłością :) Permanent taup używam też nieraz jako bazę pod gorszej wytrzymałości cienie, za to Everlasting navy świetnie komponuje się z irresistable blue sky 3D firmy essence, razem dają piorunujący efekt na oku. Eternal gold wydawał mi się kiedyś kolorem raczej dla mojej Mamy, ale ostatnio trafiłam na promocję tych cieni w S-P i jestem z niego również zadowolona. Jest bardzo elegancki. No i turkus - oj, lubię go, lubię... Turquoise forever jeszcze plus odrobina zieleni i wiosna pełną gębą w samym środku jesieni :) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń