Otaczam się zapachem! || Nowe świece Yankee Candle

wtorek, 27 lutego 2018 | 16 komentarzy |

Rzadko kiedy piszę teksty o zapachach zarówno perfumeryjnych, jak i tych domowych. Są dla mnie wyjątkowo trudne, bo znawca ze mnie taki sobie, a kwestia nut zapachowych wyczuwalnych dla każdego człowieka jest bardzo indywidualna i subiektywna. Nie mogę jednak ukryć, że jestem wielką fanką wszelkich woni, a zarówno flakoników do perfumowania ciała, jak i świec czy wosków do nadawania zapachu powierzchniom jest u mnie pod dostatkiem. Nie przeszkadza mi to jednak w poszukiwaniu co raz to nowych kompozycji, a liczne promocje oferowane przez Yankee Candle kuszą. Przy okazji ostatnich zakupów jednej z moich ulubionych marek zapachowych pomyślałam, że może jednak warto podzielić się tym, czym ostatnio pachnie moje otoczenie.

#SEPHORAPLAY 02/2018

piątek, 23 lutego 2018 | 6 komentarzy |

Luty to miesiąc sygnowany kolorem czerwonym, różami i czekoladkami w kształcie serduszek. Zespół odpowiedzialny za tworzenie walentynkowej edycji pudełka Sephora Play! podkreślał to wielokrotnie w mailach informujących przygotowywanej zawartości. „Feel The Love” to hasło przewodnie, miało być uroczo, cudownie, z uczuciem. Jak wyszło?

Nowości Essence - pierwsze wrażenie

piątek, 16 lutego 2018 | 13 komentarzy |

Za każdym razem, gdy pochodząca z Niemiec Cosnova decyduje się na wprowadzenie na rynek nowych produktów nie mogę przejść obok nich obojętnie. Do tej firmy należy zarówno niesamowicie tanie i dziewczęce Essence, jak również skierowane do trochę starszych konsumentów Catrice. Tym razem moją uwagę przyciągnęły nowości Essence, bo to jedna z niewielu naprawdę tanich, drogeryjnych marek, wśród których można znaleźć ciekawe i czasami świetnie kosmetyki. Pierwotnie to koszyka wrzuciłam wszystko, co miało napis „nowość”, ale po ponownym jego przejrzeniu zdecydowałam się na kilka najciekawszych kosmetyków, które miały szansę się u mnie sprawdzić. Jak wypadły przy pierwszych użyciach?

Sheet Masks, czyli maski w płacie - wszystko, co musisz o nich wiedzieć!

poniedziałek, 12 lutego 2018 | 10 komentarzy |

Kilka lat temu zachodni rynek kosmetyczny przeszedł rewolucję za sprawą azjatyckich sposobów dbania o urodę i ich innowacyjnych produktów, które co raz odważniej zaczęły pojawiać się w sklepach. Początkowa nieufność przerodziła się w uzależnienie od kremów BB, olejów do demakijażu, a przede wszystkim masek w płacie. Te niepozorne produkty, zwane też kompresami, należą do jednych z najbardziej znanych i lubianych kosmetyków pochodzących z Azji. Podobno w Korei trudno znaleźć dom, gdzie nie ma chociaż jednej maski w płacie pod ręką. Podejrzewam, że to samo już niedługo będzie można zacząć mówić o zachodnich domach. Ten stosunkowo nowy produkt wydaje się być prosty w obsłudze, ale łatwo można się zwieść. Jakich więc błędów unikać?

GlamPOP i GlamCHEEK - naprawdę glam?

piątek, 9 lutego 2018 | 16 komentarzy |

Nic nie sprawia mi takich problemów, jak testowanie produktów, które wykreowane zostały przez polskich internetowych twórców. Z góry nastawiam się do nich pozytywnie i ciężko przychodzi mi uświadomienie sobie, że moje nadzieje zostały zawiedzione, a kosmetyk nie spełnia moich oczekiwań. Mało udana przygoda z cieniami GlamShadows nie wpłynęła jednak negatywnie na moje postrzeganie kolejnych produktów pochodzących ze sklepu Glam-Shop i pozwoliła tym bardziej docenić jak fajne artykuły do makijażu twarzy pojawiły się na polskim rynku.

Styczeń 2018 - ulubieńcy, nowość, rozczarowanie

czwartek, 1 lutego 2018 | 18 komentarzy |

Minęło sporo czasu odkąd na blogu pojawiło się ostatnie podsumowanie miesiąca. Pomysł porzuciłam, bo chociaż tego typu posty lubiłam zarówno ja jak i czytelnicy bloga, to składało się z wielu elementów, które czasami trudno było połączyć w całość. Z resztą nie każdy miesiąc jest emocjonujący pod każdym aspektem, czasami brakuje czasu na książki, seriale, zakupy, a makijaż ogranicza się do kilku sprawdzonych produktów. Szkoda mi jednak rezygnować z podsumowań, nawet jeżeli jakiegoś elementu miałoby nie być. Styczeń nie był emocjonujący kulturalnie, ale za to obfitował w odkrywanie makijażu na nowo, więc chciałabym przedstawić co ciekawego odkryłam.