#SEPHORAPLAY 02/2018

piątek, 23 lutego 2018 | 6 komentarzy |

Luty to miesiąc sygnowany kolorem czerwonym, różami i czekoladkami w kształcie serduszek. Zespół odpowiedzialny za tworzenie walentynkowej edycji pudełka Sephora Play! podkreślał to wielokrotnie w mailach informujących przygotowywanej zawartości. „Feel The Love” to hasło przewodnie, miało być uroczo, cudownie, z uczuciem. Jak wyszło?


BELIF Moisturizing Eye Bomb
Lekki krem pod oczy zapewniający dawkę nawilżenia i odświeżenie spojrzenia. Kiedy tylko czujesz się zmęczona lub odwodniona, kilka muśnięć tą naturalnie wzmocnioną formułą ożywi i wygładzi okolice pod oczami. To również świetna baza pod makijaż!

FARMACY Green Clean Makeup Meltaway Cleansing Balm with Echinacea GreenEnvy
Odżywczy balsam oczyszczający na bazie oleju delikatnie zmywa makijaż pozostawiając skórę gładką. Wieczorny demakijaż nie powinien podrażniać skóry. Ten niezwykle delikatny balsam zawiera olej słonecznikowy i korzeń imbiru, który usuwa resztki makijażu, jednocześnie nawilżając i pielęgnując.


CHLOÉ Chloé Eau de Perfum
Klasyczny zapach łączący w sobie różę i piwonię uosabia pewną siebie i wolną kobietę.
Nuty głowy: piwonia, frezja, liczi
Nuty serca: róża, konwalia, magnolia
Nuty głębi: bursztyn, cedr Virginia


LAURA MERCIER Caviar Stick Eye Colour in Rose Gold
Długotrwały, kremowy cień do powiek w sztyfcie w perłowym szampańskim odcieniu zapewnia delikatne muśnięcie koloru.  

SEPHORA COLLECTION Rouge Matte Lipstick in Rebel Chick
Super-matowa, a zarazem wyjątkowo odżywcza szminka w pochlebnym, długotrwałym jagodowym odcieniu.  

FRESH Sugar Lip Treatment Sunscreen SPF15 in Rosé
Wzbogacony o filtr SPF balsam w subtelnym, różowym odcieniu, który chroni i pielęgnuje usta przez cały dzień.


Więcej: #SEPHORAPLAY

Nie ukrywam, że miałam wielkie oczekiwania w stosunku do walentynkowej edycji pudełka. Po pierwsze dlatego, że zeszłoroczny zestaw w lutym był jednym z najlepszych do tej pory, a po drugie, bo to walentynki. Zestaw nie jest zły i to zdecydowanie mogę podkreślić. Jest pielęgnacja, jest ciekawa kolorówka, jest zapach. Tylko, że ja większość z tych produktów znam. Pomadka Sephora, cień Laura Mercier i balsam Farmacy są mi dobrze znane, a o ile dwa pierwsze lubię i szczerze polecam, to trzeci jest po prostu ok. Nie umywa się do olejku do demakijażu Resibo, który uwielbiam, ale robotę robi. Krem pod oczy zawsze się przyda, chociaż do marki Belif mam mieszane uczucia. Ich najbardziej polecany krem Water Bomb, którego próbek mam od groma, jest mocno średni. Chloe to signature scent mojej mamy i chociaż zapach mi się podoba, to nie mam odwagi go nosić. Stawiam zdecydowanie na młodsze zapachy, również tej marki. Najbardziej z pudełka podoba mi się produkt Fresh, bo ostatnio co raz bardziej lubię się z tą marką. Ich peeling do ust znalazł się w ulubieńcach, a tonik, który wyciągnęłam ze styczniowego pudełka odkupiłam już w pełnowymiarowym opakowaniu. Cieszy mnie też brak produktów do włosów.

Jak podoba się lutowa edycja Sephora Play! ? Yay czy meh?

Pozdrawiam!
Kasia

6 komentarzy :

  1. Nie znam produktów, ale Chloe uwielbiam Roses de Chloe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz... wszystko zależy "za ile" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudełko kosztuje 10 dolców + lokalny podatek. W moim przypadku 6,25%.

      Usuń
  3. Miniaturki kolorówki zawsze u mnie na plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki nie jest ich za dużo ;) Przynajmniej w moim przypadku.

      Usuń
  4. Zawartość całkiem przystępna, ale tak jak napisałaś większość znana :)

    OdpowiedzUsuń