Happy Valentine's Day!

wtorek, 14 lutego 2017 | 3 komentarze |

Jestem chyba ostatnią osobną na świecie, która dopiero budzi się ze świąteczno-noworocznego letargu. Nie, moi mili, nie leczyłam tak długo kaca. Pozwoliłam sobie na wylogowanie się z internetowego świata (dosłownie i w przenośni, bo jakiś czas temu powaliło mnie kilka setek maili w skrzynce odbiorczej) i poświęcenie całej swojej uwagi pobytowi w Polsce wśród bliskich i pierwszych dniach w Stanach. Jeździłam na nartach bez selfie na stoku, jadłam cudowności nie martwiąc się o hashtagi i używałam nowych kosmetyków bez zmartwień o to, że najpierw nie zrobiłam im zdjęć. Pozachwycałabym się na blogu prostym pięknem 2016 roku, ale nie umiem złożyć zdań w sensowną i niezbyt ckliwą całość. No cóż, nie da się być dobrym we wszystkim. Świetnie za to radzę sobie z paznokciami, więc co może być lepszego na pierwszy post 2017 niż cudowne walentynkowe mani? 

Nailmas #24 || Under the mistletoe

sobota, 24 grudnia 2016 | 10 komentarzy |

Odliczanie zakończone. 24 dni oczekiwania. Nadszedł najpiękniejszy i najbardziej magiczny dzień w roku. Wigilia Bożego Narodzenia. Adekwatny do tej okazji manicure to ostatni w projekcie Nailmas.

Nailmas #23 || Dotticure

piątek, 23 grudnia 2016 | 1 komentarz |

Wśród wigilijnych stylizacji zdecydowanie dominuje czerwień. Czerwone usta, strój i paznokcie. Chociaż sama uwielbiam głęboką, elegancką i ultra kobiecą czerwień, to pomyślałam, że w tym roku paznokcie mogłyby być bardziej wyrafinowane. Tak zrodził się pomysł na prosty w wykonaniu, ale bardzo efektowny dotticure.  

Nailmas #22 || Candy Cane Lane

czwartek, 22 grudnia 2016 | Brak komentarzy |

Nie da się ukryć amerykańskiego zamiłowania do smaku mięty pieprzowej. W okresie przedświątecznym wszystko jest „peppermint” – cukierki, napoje zimne, kawa, herbata, ciasta i słone przekąski. Dosłownie wszystko. Zainspirowana sklepowymi półkami pełnymi cukrowo-miętowych łakoci stworzyłam kolejny cukierkowy manicure.

Nailmas #21 || Topniejące bałwanki

środa, 21 grudnia 2016 | 5 komentarzy |

Kalendarz twierdzi, że dzisiaj pierwszy dzień zimy, chociaż właściwie nic na to nie wskazuje. Śniegu trochę było, ale tak właściwie niewiele po nim pozostało. O białym świecie przypomina kilka marnych brunatnych kulek, marchewkowy nos i gałęzie. Skoro tak wygląda nasza zima to stworzyłam adekwatny manicure.