10 twarzy Września

wtorek, 30 września 2014 | 17 komentarzy |
Wydarzenie miesiąca
Wrzesień był z wielu powodów miesiącem trudnym pod względami osobistymi.
                      Blogowo zaś udało się nawiązać nową współpracę ;)

Kosmetyk kolorowy miesiąca


Stałych czytelników bloga nie zdziwię wyborem palety Naked 3 na kosmetyk kolorowy miesiąca, bo to właśnie UD zdominowało posty na blogu. Nie wtajemniczonych odsyłam do postów wrześniowych: tu, tu, tu i tu.

Kosmetyk pielęgnacyjny miesiąca


Na wielu blogach króluje nowość Ziaji, czyli seria oczyszczająca z liściami manuka, a moje serce podbił tonik zwężający pory. Ma fantastyczny odświeżający zapach i ładnie tonizuje skórę. Jestem bardzo zachęcona i na pewno wypróbuję inne produkty z tej serii.

Zakup miesiąca


Zakup miesiąca? Na pewno upolowany w niższej cenie eyeliner Maybelline. Poszukiwałam go chyba ze dwa czy trzy tygodnie, bo we wszystkich Naturach był wyprzedany, a w Rossmanie i Super-Pharmie jego cena wynosiła około 30-40 zł. Ostatecznie dorwałam w Hebe za 21, chociaż nie miałam jeszcze okazji go używać. Na szczęście jutro rozpoczyna się rok akademicki i kreska na oku na pewno pójdzie w ruch!

Gadżet miesiąca


 Pędzel GlamBrush T13 to ideał do konturowania. Kształtem idealnie wpasowuje się w zagłębienie pod kościami policzkowymi, a miękkim włosiem fantastycznie przenosi i rozciera kolor. Zawsze idealne konturowanie bez wysiłku!

Trik miesiąca
Znany chyba wszystkim. Chcesz z makijażu dziennego zrobić wieczorowy a ciemny cień się osypuje? Nałóż na policzki warstwę pudru, który zmieciesz z policzków po makijażu oka razem z osypanym cienie.

Zapach miesiąca


Wodę toaletową Sephory o zapachu Cotton flower, odkryłam już w zeszłym roku, ale to w tym miesiącu się nią nie rozstawałam. Słodka i bardzo pudrowa kojarzy mi się z zapachem kosmetyków dla dzieci. Co dziwne, podoba się praktycznie każdemu, komu ją nie pokażę ;)

Książka miesiąca

źródło
Woziłam arabskie księżniczki miało być książką niezwykle zaskakującą, bo życie muzułmanek jest wciąż bardzo tajemnicze i niezrozumiałe dla ludzi spoza tego kręgu. Wspomnienia Jayne Amelii Larson nie wstrząsnęły podwalinami mojego świata i nie odkryły przede mną niezgłębionych tajemnic ludzkości, ale książkę czytało się dość szybko i przyjemnie, bym mogła ją Wam polecić ;)

Film miesiąca

źródło
Ze wszystkich rzeczy wyniesionych z komuny najbardziej drażni mnie robienie czegoś na pokaz. Może to nie komuna jest winna, a po prostu mentalność „ą i ę”, kiedy z butów wystaje słoma. Taką mentalność Wojtek Smarzowski zaprezentował w swoim filmie Wesele. To nic, że panna młoda brzuchata po pobycie w „wielkim” mieście ani, że pan młody przekupiony nielegalnie kupionym samochodem, ważne, żeby wesele zapamiętała cała wieś. A zapamiętają na pewno jak wpadnie sanepid do nieszczęsnego bigosu. Polecam ;)

Słowo miesiąca
Odwaga

Bonusik w postaci pomocnika ;)


17 komentarzy :

  1. Powiem Ci, że chyba te 10 twarzy najbardziej przypadło mi do gustu, bo są tu cudne kosmetyki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, że przypadną Ci do gustu :P

      Usuń
  2. Paletka UD marzy mi się już od jakiegoś czasu :D szkoda, że nie można jej kupić stacjonarnie. Z pozostałych rzeczy, zaciekawił mnie ten tonik, pędzel, eyeliner i książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo Naked 3 to naprawdę fajny kosmetyk. Pozostaje tylko nadzieja, że wprowadzą kiedyś Urban Decay do polskiej Sephory :)

      Usuń
  3. Z oczyszczającej serii z liśćmi manuka polecam pastę oczyszczającą- stosuję codziennie i widzę poprawę w stanie mojej cery. Nie używam innego kosmetyku pielęgnacyjnego więc to na pewno zasługa pasty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nad nią się najbardziej zastanawiam, bo z jednej strony podobno dobrze oczyszcza, ale z drugiej czytałam, że przy wrażliwych cerach nie powinno się jej stosować codziennie. Podejrzewam, że pastę i tak kupię, żeby wypróbować ;)

      Usuń
  4. T13 to chyba jedyny GlamBrush jaki chcę mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze T5 i O10, które również polecam. Wprawdzie z naturalnymi GlamBrushami nie polubiłam się na samym początku, ale teraz nie wyobrażam sobie bez nich makijażu. Z resztą szykuję recenzję tych pędzli ;)

      Usuń
  5. oj marzy mi się paletka urban decay :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Z wielką chęcią by przyszedł, bo to najbardziej miziasty kot na świecie ;)

      Usuń
  7. gdybym miała Naked 3 też byłaby moja ulubienicą :) ma świetne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę, wszyscy zachwycają się tak ta serią z liśćmi manuka, a ja mam bana na zakupy pielęgnacyjne :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Tonik z Ziaja ma przepiękny zapach i dobrą cenę, jednak sposób aplikacji - opakowanie doprowadza mnie do szału i jak na razie nie zauważyłam żadnych efektów jego użycia ( ale pewnie za krótko używam bo 2 tygodnie). Mam też tą pastę i jest fajna bo ponownie zapach mnie urzeka, ale w sumie nie wiem czy mam to używać codziennie ? czy jak, więc również efektów na razie nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest kot to już jest idealnie:)
    Książkę muszę przeczytać, bo słyszałam o niej wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kociak genialny.
    Paletę UB 3 bardzo chciałam, mam jednak jej odpowiednik Iconic 3. Jestem zachwycona jakością, trwałością, pigmentacją .... no jednym słowem bajka! :))

    OdpowiedzUsuń