Co znalazłam pod choinką?

niedziela, 30 grudnia 2012 | 21 komentarzy |


Wróciłam! W tym roku Święta Bożego Narodzenia były dla mnie wyjątkowo długie, ponieważ spędziliśmy je u rodziny mojego M. ;) Wprawdzie byłam odcięta od komputera (trochę tylko podglądałam blogosferę przez smartfona ;)), ale dzięki temu mogłam odpocząć i wrócić z nowymi siłami i pomysłami do swojego raczkującego jeszcze bloga ;)
Na początek pokażę, co znalazłam pod choinką, ponieważ Mikołaj był dla mnie w tym roku wyjątkowo łaskawy i przyniósł mi mnóstwo wspaniałości :)




Pod choinką znalazłam moje dwa wymarzone prezenty, czyli Kindle 4 Black i Bobbi Brown "Perfekcyjny makijaż". W czytniku z miejsca się zakochałam - jest lekki, niewielki, poręczny i zmieści w sobie dużo książek. Nie wiem jak bez niego żyłam do tej pory :P Książka Bobbi Brown to komendium wiedzy na temat makijażu, obejmuje nie tylko zagadnienia makijażowe, ale także pielęgnacyjne i z wielką przyjemnością się z nią zapoznam, ponieważ jest napisana jasno i klarownie, a zdjęcia tylko potęgują efekt. 
Pod drzewkiem znalazłam także brązowo-beżową tunikę idealną na wiosnę, ciepłe skarpety z bieżnikiem, zestaw kosmetyków pod prysznic z Douglasa, płyn pod prysznic Palmolive, a także na spółkę z moim M. - książkę "Kuchnia polska" Hanny Szymanderskiej oraz maskę do włosów Kallos, Serical, Crema Al Latte. Ze wszystkich prezentów jestem niesamowicie zadowolona, ponieważ idealnie trafiły w mój gust i na pewno z nich skorzystam (szczególnie z książki kucharskiej ;)).

A jak Wam minęły Święta? Mikołaj wysłuchał próśb?

21 komentarzy :

  1. Jak Ci się podoba książka Bobbi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna, zarówno dla początkujących jak i bardziej zaawansowanych, którzy szukają ciekawych trików kosmetycznych. Szczególnie podobaja mi sie porady pielęgnacyjne i rozdziały dotyczące pracy jako wiżazysta i makijażysta :) Naprawdę ja polecam, bo wciąga ;) Z resztą planuję opisać ją na swoim blogu, jak już skończę czytać ;)

      Usuń
  2. Maska Kallosa jest rewelacyjna i pachnie obłędnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam ;) To moja ulubiona maska :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Kiedyś w to nie wierzyłam :P A teraz nie mogę się bez niego obyć :)

      Usuń
  4. O to chyba miałyśmy tego samego Mikołaja, co hurtem kupił kindle :D niby niecały tydzień, a też nie wiem, jak mogłam żyć bez niego! :)

    Pokaż całą choinkę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że kupował dla nas hurtem :P Może miał jakiś większy rabat :)

      Nie wiem czy jest sens, bo na choince są tylko światełka (dwa koty to istny armagedon dla wszystkich roślin, nawet tych sztucznych :P)

      Usuń
  5. fajne prezenty, też bym się cieszyła z nich wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiałam się ostatnio czy kupić Bobbi Brown, czy Rea Morris - makijaż bez tajemnic i zdecydowałam się na tą drugą :) maskę Kallos mam i polecam... wszystkie Twoje prezenty super, a ja sama właśnie opublikowałam podobny post ;)

    pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku!
    /makiazas23.blogspot.com - może zainteresuje Cię rozdanie?/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam obie książki i są one na tyle różne, że warto zapoznać się z obiema tymi pozycjami. Rae skupia się na artystycznej stronie makijażu i w jej książce znajdzie się wiele inspiracji. Bobbi za to bardzo dokładnie opisała stronę techniczną, co jest cenne zarówno dla początkujących jak i bardziej zaawansowanych :)

      Usuń
  7. Na Kindle'a długo czekałam i pół roku temu trafił w moje ręce! Czyta mi się szybko i przyjemnie, nie mam świadomości ile stron przeczytałam - i za to uwielbiam Kindle'a. Nim się obejrzę, już mam skończoną książkę. Przy wersji papierowej zawsze demotywowała mnie ilość przeczytanych/nieprzeczytanych stron. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tam ilość stron nie straszna, ale wielkość i ciężar książek już tak :)

      Usuń
  8. świetne prezenty, maska z kallosa jest super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Też uważam, że to bardzo dobry produkt ;)

      Usuń
  9. też bym chciała dostać książkę Bobbiego, ale że Mikołaj przyniósł co innego, kupie sobie ją sama....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już od dawna planowałam jej zakup, ale zawsze okazywało się, że kupowałam inne potrzebniejsze rzeczy...

      Usuń
  10. serdecznie zazdroszczę czytnika - od dawna mi się marzy, ale póki co fundusze mnie blokują :) mój mikołaj też przyniósł książkę bobbi brown - bardzo fajna pozycja.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń