#SEPHORAPLAY 11/2016

wtorek, 22 listopada 2016 | 10 komentarzy |

Listopadowa edycja Sephora Play! Best In Glow wychodzi naprzeciw potrzebom zszarzałej o tej pory cery. Motywem przewodnim jest miłość od pierwszego błyszczenia (chwytliwe!). W tym miesiącu w pudełeczku znalazły się produkty, które mają odpędzić zimową szarość i pobudzić skórę, aby uzyskać skórę nawilżoną, świetlistą i gotową by czarować.


GLAMGLOW THIRSTYMUD Hydrating Treatment
Nawadniająca maska nawilża i koi skórę sprawiające że staje się miękka i gładka jak płatki kwiatów. Opatentowana mieszkanka zmiękczających skórę kwasów: hialuronowego oraz cytrynowego jest sekretem silnie nawilżających właściwości tej maski.

CAUDALIE Vinosource Moisturizing Sorbet
Odmładzający lecz lekki sorbet nawilża i wygładza skórę jednocześnie kojąc zaczerwienienia i podrażnienia. Ten bestsellerowy produkt pozostawia cerę świetlistą dzięki unikalnym składnikom charakterystycznym dla marki Caudalie. Organiczna woda winogronowa działa jak nawilżający, bogaty w minerały eliksir odmładzający, a polifenole będące antyoksydantami chronią skórę przed czynnikami zewnętrznymi.  


LAURA MERCIER Caviar Stick Eye Colour Rose Gold
Wielofunkcyjny, mocno napigmentowany kremowy cień o kremowej konsystencji z łatwością się rozprowadza i blenduje dając wodoodporny efekt, który przetrwa cały dzień.

COVER FX Illuminating Primer
Świetlista formuła primera oparta na odbijającym światło kompleksie minerałów rozświetla cerę i redukuje efekty zmęczenia. Produkt nie zawiera silikonów, a jego działanie opiera się na naturalnym składniku Gatuline, który rozjaśnia skórę.

SEPHORA COLLECTION Ultra Shine Lip Gel 17 Pin Up Pink
Nawilżający, intensywnie błyszczący żel widocznie powiększa usta nadając im lustrzany połysk i twarzowy odcień różu.  



MAISON MARGIELA ‘REPLICA’ Lipstick On
Buduarowy i wyrafinowany Lipstick On przywołuje lekki, pudrowy zapach szminki w sztyfcie. Zapach określany żartobliwie „grandma chic” należy do kategorii kwiatowo-pudrowej.

Nuty głowy: bergamotka, heliotrop, neroli
Nuty serca: kwiat pomarańczy, irys, galbanum
Nuty głębi: fasolka tonka, wanilia Bourbon, paczula




Gdybym miała podać najmocniejszy produkt z tego pudełka nie mogłabym się zdecydować. Na pewno zakochałam się w zapachu Lipstick On Maison Margiela, który kojarzy mi się z elegancją, ciepłem, pudrem. To taki zapach, który wielu uzna za babciny, a jednak ma w sobie tak dużo kobiecości, że nie można przejść koło niego obojętnie. Cieszę się też na produkty pielęgnacyjne tego pudełka, czyli nawilżający sorbet Caudalie i maseczkę GlamGlow, które na pewno przydadzą się cerze podrażnionej kwasami. Z resztą z niebieską linią Thirstymud miałam już do czynienia w postaci pianki do mycia twarzy, którą szczerze uwielbiam. Pod względem kosmetyków kolorowych też nie mogę narzekać. Błyszczyk ma ciekawy kolor, który sprawdzi się do delikatnych makijaży, a Caviar Stick to prawdziwa bomba. Kolor jest piękny, prawdziwe różowe złoto tak trwałe, że po zrobieniu zdjęć nie mogłam zmyć kredki z ręki. Dopiero płyn dwufazowy i olejek dały mu radę.  

Jak Wam podoba się zawartość listopadowej edycji Play! by Sephora ?

Pozdrawiam!
Kasia

10 komentarzy :

  1. Poza perfumami oczywiście :) najbardziej zaciekawił mnie sorbet Caudalie. Mam dość miłe skojarzenia z tą marką, szczególnie lubiłam balsam do ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorbet jest bardzo fajny. Miałam już z nim styczność, ponieważ dostałam go w zestawie miniatur przy zakupach w Sephora. Jest lekki i bardzo przyjemny, możliwe nawet, że napiszę o nim coś więcej, bo to całkiem spora miniatura.

      Usuń
  2. No rzeczywiście, trzeba przyznać, że inne pudełka zostawia daleko w tyle. Glam Glow <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już moja druga miniatura masek Glamglow. Mam też tę szarą. Zobaczymy, która się u mnie lepiej sprawdzi :)

      Usuń
  3. Ja też chcę toooo! A w UK nawet Sephorki nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciągle Ci zazdroszczę tych pudełek, ale dziś jakby mniej, bo udało mi się upolować nasze polskie pudełko z miniaturami, dodawane do zamówień powyżej 200 zł :D. Cieszę się podwójnie, bo dzięki temu, że musiałam działać szybko (rozchodzą się jak świeże bułeczki), wrzuciłam do koszyka coś absolutnie zwariowanego i do teraz nie wierzę, że to zrobiłam :D (puder sypki La Prairie). Ach, te dziewczyńskie wariacje ;). U nas też jest GlamGlow, ale więcej Ci nie powiem, bo staram się zapomnieć o tym, co tam było, żeby mieć niespodziankę przy rozpakowywaniu hyhyhy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam dzisiaj maila z informacją o tym zestawie miniatur i byłam bardzo przyjemnie zaskoczona. Zestaw jest naprawdę, naprawdę świetny. Widać, że polska Sephora się rozwija i co raz bardziej dba o swoich klientów, co jest ogromnym plusem. Świetnie, że udało Ci się zdobyć ten zestaw. Szczególnie do takich zakupów! Spodziewałam się, że będzie się rozchodził jak świeże bułeczki. Sama wariacko zerknęłam na stronę sephora.pl, chociaż mam plany na zakupy w amerykańskiej. Daj znać, jak się sprawdził puder. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona, bo te kosmetyki cieszą się pozytywnymi opiniami. Z resztą za taką kwotę muszą co najmniej tańczyć i śpiewać ;)

      Usuń
  5. Te zestawy Sephory są genialne! Każdy z kosmetyków z przyjemnością bym wypróbowała, błyszczyk ma przepiękny odcień!

    OdpowiedzUsuń