Lovely January, czyli podsumowanie stycznia

poniedziałek, 4 lutego 2013 | 5 komentarzy |


1.      Najlepiej wspominane
Zeszły miesiąc nie obfitował w wiele wydarzeń, był raczej spokojny i monotonny. Znalazły się jednak dwa wyjścia do restauracji z moim M., jedno do The Mexican na podwalu, drugie do Pizza Hut na Festiwal Pizzy :D

2.      Kosmetyczne zauroczenie


Od kiedy dostałam pędzel Blush Brush od Real Techniques praktycznie się z nim nie rozstaję. Jest idealny do mocno napigmentowanych kosmetyków takich jak róż Essence z LE Miami Roller Girl w odcieniu 01 Dates On Skates, który w końcu doceniłam. Paletka Sleek Paraguaya świetnie komponowała się z koralowym odcieniem na policzkach, dlatego powróciła w tym miesiącu do łask. Najczęściej używane przeze odcienie to Persian Orange, Sandstone, Redstone oraz Bittersweet.

3.      Kosmetyczne rozczarowanie


Naprawdę nie wiem czego się spodziewałam kupując brata bliźniaka lakieru, który został moim rozczarowaniem roku 2012. Nie mogłam dostać mojego ulubionego topcoatu z Essence, więc szukałam czegoś podobnego. Czytając opinie na wizażu wydawało mi się, że Gel-Look Topcoat nie może być zły, a jednak. Może nie jest tak okropny jak Quick Dry Topcoat, bo dawał ładny połysk, ale nie jestem w stanie nic nie robić przez dwa dni czekając na to by lakier wysechł (malowałam paznokcie o 9 rano, spać poszłam o 24, a i tak znalazłam na paznokciach odgniecenia).

4.      Kosmetyczne nabycie
 



Wszystko, co pokazuje to dwie rzeczy kupione akonto stycznia, a cała reszta zakupiona już na konto lutowe, ponieważ w tym miesiącu pensja pojawiła się jakiś tydzień wcześniej.

Z rzeczy pilnych. Zrobiłam zamówienie w ecospa.pl na glinki - zieloną i różowa, niezbędny mi olej arganowy zimnotłoczony z prażonych orzechów oraz półprodukty do zrobienia serum na noc według przepisu Idalii (ja wykorzystałam jednak masło z avocado oraz olej z róży rdzawej bez olejku eterycznego). Gotowe serum stoi na zdjęciu z prawej strony. Musiałam również zakupić płyn do mycia buzi, w tym przypadku Piankę Oczyszczającą z Clean&Clear, a także Tusz do rzęs (Maybelline, Volume Express Waterproof) oraz topcoat (Seche Vite).




Z zachcianek. Wpadł mi do koszyka jedwab z Biosilk, z którym bardzo się lubię, a także świetna nowość od Revlonu - Just Bitten Kisseable (pokazywałam go tu). Nie mogło zabraknąć również lakierów do paznokci. Ze względu na promocję w Hebe na lakiery Essie do koszyka wrzuciłam dwa: sławny Tart Deco i podobny do Chinchilly - Miss Fancy Pants. Skusiłam się też na pierwszy lakier pękający od Essence, ale to tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że efekt pękania na paznokciach mi się nie podoba, więc pewnie go komuś oddam.

5.      Muzyczne uzależnienie
 



"I wanna scream and shout and let it all out..."

6.      Książkowe zaczytanie


Ciekawa fabuła, interesujący bohaterowie, względnie dobrze napisana. Książka dla nastolatków, pisana przez nastolatka, ale jest co poczytać. Również ze względu na długość pozycji :P

7.      Filmowe objawienie
 



Zwiastun tego filmu był na tyle interesujący, że mój M. namówił mnie na oglądanie. Pomimo początkowej niechęci, już po pierwszych paru minutach byłam oczarowana. Film zrobiony z rozmachem, ale nie zabrakło w nim dobrych ujęć, muzyki i atmosfery. Wciąga.
Mam nadzieję, że po przeczytaniu książki dalej będę uważała, że film był świetny.

8.      Kulinarne objawienie
Ten miesiąc obfitował w pizzę ;) A najlepsza przywędrowała do mnie z Dominium na Grochowskiej w Warszawie. XXL z podwójnym serem, szynką, kiełbasą pepperoni, bekonem, pieczarkami oraz cebulą. Bomba kaloryczna, ale "niebo w gębie" ;)

9.      Podróżowe odkrycie
W tym miesiącu nie miałam okazji odwiedzić żadnych nowych, ciekawych miejsc. Może w przyszłym miesiącu będzie lepiej pod tym względem.

10.      Styczniowe osiągnięcie
W styczniu podjęłam decyzję o kontynuowaniu nauki francuskiego po ponad 3 latach przerwy. Niestety niewiele pamiętam z tego, czego nauczyłam się jeszcze w liceum, więc muszę zaczynać od drugiego semestru. Na kurs się zapisałam i nie mogę się doczekać pierwszych zajęć.



5 komentarzy :

  1. Igrzyska Śmierci przeczytaj koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamierzam, jak tylko skończę to, co czytam teraz :) Trochę się obawiam, że zawiodę się na książce, albo na filmie...

      Usuń
  2. Essiakowy Tart Deco jest na mojej chciejliście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej był bardzo długo, ale na reszcie go mogłam wykreślić ;)

      Usuń
  3. to samo muzyczne uzaleznienie u mnie :D

    OdpowiedzUsuń