Co z tym kokosem?

piątek, 21 lutego 2014 | 28 komentarzy |
Za dwie trzy godzinki wyjeżdżam na weekend i chciałabym jeszcze o czymś dla Was napisać. Wybrałam peeling Alterry z koksem i papają, bo nie muszę się wysilać, żeby pisać recenzję tego produktu. Nie będzie i koniec. Dlaczego? Bo ten peeling peelingiem nie jest.


Od początku – uwielbiam kokosa w każdej postaci, więc gdy zobaczyłam ten produkt na półce sklepowej musiałam go chociaż dotknąć i przeczytać opis. A producent pisze, że czarodziejski zapach, że łagodny, że słoneczny zapach oczarowuje zmysły i przenosi na wyspy Morza Południowego. No to cud, miód i orzeszki. Wrzucam do koszyka, a że był wieczór to od razu do łazienki. No i jest zaskoczenie. Peeling? Jaki peeling? Toć to maziaja z kawałkami kokosa (chociaż nie powiem, te kawałeczki naprawdę mnie jarają :P). Zapach jest – intensywny, egzotyczny, cudowny, tylko, że po jakiejś minucie pojawia się nutka alkoholu i wypiera pozostałe aromaty, trochę jakbym się myła Finlandią smakową. Nie, Finlandia smakowa lepiej pachnie. Przynajmniej wiadomo, że producent nie kłamał ze składem. Jest ziarnko prawdy. Coś tam z tyłu jest jeszcze napisane o rzekomych właściwościach myjących. Nie uświadczyłam. Ni to pies, ni to wydra – ni to peeling, ni to żel. I naprawdę nie wiem skąd moja sympatia do tego produktu, chyba ten kokos mnie otumanił i sprawił, że ten „gadżet” nie trafił do śmietnika po pierwszym użyciu.

A poniżej seksi zdjęcie maziaji. Naprawdę nie wiem co mnie podkusiło, żeby je zrobić, bo wygląda co najmniej nie apetycznie.


I co o tym sądzicie? Spotkaliście się z tym produktem? Podobał się?

Pozdrawiam,
katarzyna.marika

28 komentarzy :

  1. Raczej się na niego nie skuszę..

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam na niego wielką ochotę, kiedy tylko zobaczyłam zdjęcie promocyjne. Jednak zapach jak i sama konsystencja mocno mnie rozczarowały. Spodziewałam się mocniejszego peelingi oraz większej ilości kokosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również spodziewałam się mocniejszego peelingu. Niestety, w tym przypadku nie ma co liczyć na gładką skórę po użyciu.

      Usuń
  3. Czytałam już o nim opinie i chyba bym się na niego nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  4. nawet nie zwróciłam na niego nigdy uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie używałam go i chyba nie użyję :P

    OdpowiedzUsuń
  6. "trochę jakbym się myła finlandią smakową":D umarłam:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś alterrowy 'niby peeling', kompozycji zapachowej nie pamiętam, jednak mało to istotne, gdyż czego by producent nie obiecał, smród alkoholu dominował. Poza tym, właściwości ścierających nie miał żadnych, zużyłam z trudem, choć szybko, bo na całe szczęście okazał się niesamowicie niewydajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś plus pośród minusów. Ten peeling również do najwydajniejszych nie należy, więc długo się z nim męczyć nie będę :)

      Usuń
  8. i znów wygłaszam, ze jeszcze żaden produkt od Alterry mnie nie zachwycił -i tutaj jest kolejny tego przykład ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. uuu. wyobraziłam go sobie jako pociągającą śmietankę, a tu taki glucior. nie chcę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do śmietanki to mu definitywnie baaardzo daleko, za to jest mało apetyczny rozbabrany kisiel z kłakami.

      Usuń
  10. Rozwaliłaś mnie tym "seksi zdjęcie maziaji" hahaha :D Szkoda, no bo tak apetycznie brzmiał :C

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha :) Też całkiem niedawno o nim pisałam, też bardzo niepochlebnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. I tak nie lubię kokosa, więc pewnie bym go nie kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam kokosowe produkty <3 ale tego pana pierwszy raz widzę :))

    OdpowiedzUsuń
  14. myślałam że będzie leszy - bo zapach kusił a tu proszę ;(
    Masz cudowny wygląd bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Przekażę autorom pochwałę :)

      Usuń
  15. Nie spotkałam się jeszcze z tym produktem, ale Twój opis powalił mnie na łopatki:D

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam go i u mnie też się nie sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jakoś za kokosem nie przepadam więc tym bardziej po kosmetyk nie sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie lubię takich żelowo-peelingowych hybryd :) wolę konkretny peeling i zwykły żel do mycia ciała, którego najczęściej używam z gąbką :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze, że zamieściłaś zdjęcie tego 'peelingu', przynajmniej widać, że to do peelingu raczej nie podobne. Zapach kokosa również bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z peelingiem to ten cudak niewiele ma wspólnego ;)

      Usuń