Jestem inżynierem, czyli post chwalipięcki

niedziela, 16 lutego 2014 | 42 komentarze |
Ostatnie tygodnie były dla mnie niesamowicie trudne i dopiero teraz zaczynam powoli odtajać. Obroniłam pracę dyplomową i w związku z tym uzyskałam uprawnienia zawodowe i tytuł inżyniera. A następnie, jak ptak poleciałam do pracy, którą trzeba było nadrobić i dlatego dopiero teraz mam czas dla siebie i swojego domu. A dom domaga się mojej obecności każdą zalegającą drobinką kurzu. Ale to nie jedyna nowość w moim życiu, bo już niedługo zostanę słomianą wdową, jako, że mój narzeczony wyjeżdża i to na rok. Ale chyba da się zaplanować ślub przez skype?


Post miał być chwalipięcki, więc się chwalę i zachwycam. Jako nagrodę za bycie dzielną podczas obrony i wyjście z sali rady wydziału z tytułem, moja mama podarowała mi nowość z Pandory. Zawsze marzyłam o bransoletce tej firmy, ale jakoś szkoda kasy. Teraz mam bransoletkę i 5 koralików z nowej kolekcji Essence.





Jako, że myślą przewodnią kolekcji jest wybór koralików, które oznaczają wyznawane wartości zdecydowałam, że to właśnie wartościami będę się kierować przy komponowaniu bransoletki. I tak na bransoletce wylądowały: szacunek, miłość, wiedza, nadzieja i pewność siebie. Fajnie się złożyło, że wszystkie koraliki fajnie się komponują.

od lewej: szacunek, miłość, wiedza, nadzieja, pewność siebie
Mój M. w ramach nagrody, zaspokoił moją clearsonicową chciwość i podarował mi szczoteczkę do mycia twarzy – Mia 2. To najlepszy, najfajniejszy i najbardziej przydatny gadżet kosmetyczny jaki posiadam. Po paru dniach używania już widzę, że skóra jest bardziej miękka i gładsza. A do tego szczoteczka naprawdę przyjemnie masuje buzię w trakcie mycia.



Oprócz prezentów rzeczowych (w tym koca z wełny od moich niezawodnych dziadków ;)), otrzymałam też sporo pieniędzy, które za jakiś czas upłynnię w celu nabycia torebki Michael’a Kors’a ;)

Jak Wam się podobają moje prezenty? Cieszylibyście się z takich podarunków? A może macie swoje wymarzone prezenty i chcielibyście o nich napisać? Napiszcie mi koniecznie, co byłoby dla Was najlepszą nagrodą za obronę pracy dyplomowej, albo co już dostaliście (jeżeli skończyliście studia). Ja tymczasem biegnę prasować ;)

Pozdrawiam,
Kasia


Ps. Już jutro wyniki rozdania!

42 komentarze :

  1. Wiesz że nie wiedziałam że jest tradycja dawania prezentów z tytułu obrony pracy. Ale to miłe zdecydowanie. Gratuluje Ci serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Wydaje mi się, że to zależy od rodziny. U mnie istnieje taka "tradycja", że dostaje się podarunki z okazji kończenia szkoły, czy studiów :)

      Dziękuję :)

      Usuń
  2. Przede wszystkim gratuluję obrony !!! :)
    JA z tej szczoteczki byłabym strasznie zadowolona !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Jestem strasznie zadowolona ze szczoteczki! Narzeczony się wahał czy to fajny prezent, ale go przekonałam :)

      Usuń
  3. Graaaatuluję kochana!:**
    Prezenty są mega,mega i zasłużone w 100%:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję ;) Nie wiem czy zasłużone w 100%, ale mi podobają się bardzo :)

      Usuń
  4. Gratuluję i zazdroszczę! :) Sama dostałam bransoletkę pandorę na 18stkę choć wersję z Kruka, do której nie wszystkie koraliki pasują. Ja marzę o tym aby zacząć pracę w srebrze- z początkiem studiów zacznę pracę w miedzi i jeżeli przez dłuższy czas nie uda mi się spróbować w srebrze marzyłabym aby dostać jakiś sprzęcik. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja mam bransoletkę z Apartu i pasują do niej również koraliki z Pandory :)

      Usuń
  5. Bransoletki z Pandory podbijają i moje serce, ale właśnie tak trochę szkoda kasy zawsze.. :(
    Gratuluję obrony! :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ;]

      Mi bardzo podobają się koraliki z Pandory, ale jeszcze żadnego nie kupiłam sobie sama, bo są dla mnie za drogie. Chociaż chodzą mi po głowie łabędzie lub paw z jesiennej kolekcji :)

      Usuń
  6. gratuluję Pani Inżynier! ;)

    bransoletka piękna! a szczoteczki do twarzy zazdroszczę trochę ;) ja na swoją odkładam kasę! :) ale na pewno będzie moja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Szczoteczka jest warta każdego groszka odłożonego na nią :)

      Usuń
  7. Gratulacje! Ja ze strachem myślę o swojej obronie, ale prezenty zacne:) Najbardziej bym się cieszyła chyba jednak z pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja też się bałam, ale to tylko 15-20 minut, a tytuł zostaje. Pamiętaj, że komisja to Twoi przyjaciele, oni NAPRAWDĘ chcą, żebyś się obroniła :) Ja się cieszę z pieniędzy, ale jednak prezenty rzeczowe są wyjątkowe, bo są jednocześnie pamiątką. Kasę można roztrwonić...

      Usuń
  8. Gratulacje :)
    Też pierwszy raz spotykam się z prezentami z okazji obrony, ale mając w pamięci wspomnienie swojej obrony, nie wątpię, iż się należały! Kiedyś dostałam od rodziców bazę bransoletki i charmsa z Apartu i teraz ją sobie uzupełniam, gdy mnie najdzie jakaś symboliczna potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Obrona nie jest taka straszna, ale mogę to dopiero teraz powiedzieć, kiedy już ją przeżyłam :) Nie wiem czy te prezenty zasłużone, ale tytuł jest!

      Usuń
    2. Sama obrona była nawet przyjemna, ale cały ten kocioł i przejścia z promotorem przed nią do dziś powodują u mnie skoki adrenaliny :D

      Usuń
    3. Ja miałam przejścia z dziekanatem i sposobem rozliczania się. Wszystko złożone, niby zatwierdzone, a w sobotę o 16 (niecałe 48 godzin przed obroną), dowiedziałam się, że jeszcze mogę się nie bronić, bo były problemy ze sposobem rozliczania się ze studiów i obliczania średniej. Po prostu fun.

      Usuń
  9. Gratuluję!! :) Śliczna bransoletka ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje gratulacje. ;) świetne prezenty, a najbardziej urzekła mnie ta bransoletka, bez kitu koraliki świetnie razem wyglądają. :)

    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bransoletka też mi się bardzo podoba :)

      Usuń
  11. Gratuluję! Mam nadzieję, że za 2 lata również i ja stanę się inżynierem ;) Piękna bransoletka!

    OdpowiedzUsuń
  12. piękna bransoletka! :)
    i gratulacje Kaaaasiu! tzn. pani inżynier, nono :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję! Nie miałam pojęcia, że w ten sposób można skompletować bransoletkę, naprawdę ciekawe, sama chętnie bym taką kupiła, albo dostała :D Za miesiąc mam obronę, może wtedy.... :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Serdecznie gratuluję obrony pracy dyplomowej :) A prezenty przepiękne, bransoletka cudna, szczotki zazdroszczę, a i z koca z wełny bym się ucieszyła :) Ja za obronę pracy, a nawet trzech inż, mgr i podyplomowej niestety prezentów nie dostałam, ale sama sobie coś tam kupiłam w nagrodę. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mogę Cię dodać do obserwatorów, wychodzi mi błąd, bloger znów coś odstawia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może musisz spróbować jutro, blogger ma takie okresowe wahania nastroju :)

      Usuń
  16. gratulacje :) no i prezenty równie zacne :) miła nagroda za włożony trud i wysiłek :)
    jak Pandorki nieszczególnie do mnie przemawiają - tak te kuleczki piękne :)

    a ja sama siebie muszę mocno w tyłek kopnąć, bo marzec, więc magisterka powinna już być w trakcie, a nie w sferze myśli ;p

    OdpowiedzUsuń