Jestem na NIE #2

niedziela, 10 maja 2015 | 15 komentarzy |
Są błędy, którym nie chce się poświęcać za dużo czasu. Lepiej wyrzucić i zapomnieć, tak jak o moich dzisiejszych bohaterach drugiej części serii "Jestem na NIE".



Jelfa, Calcium Pantothenicum 100 mg
To polecane przez wiele blogerek i lekarzy cudo miało być tanią odpowiedzią na wszystkie zachwalane specyfiki, które w cudowny wręcz sposób zmieniają mysie ogonki w bujną kitę jak u lisa. Ja też się dałam nabrać i chociaż kusiło mnie wzięcie zalecanej przez producenta ogromnej dawki 6 tabletek na dobę to zaczęłam na spokojnie od marnej jednej, żeby nie przesadzić. Ja nie przesadziłam, ale Calcium Pantothenicum tak. Po tygodniu stan mojej cery przypominał bitwę morską, Po dwóch tygodniach z pięknych paznokci miałam marne, porozdwajane ogryzki, a skóra głowy wołała o pomstę do nieba. Bujną kitę miałam, w rękach z resztkami paznokci, gdy włosy wypadały jeszcze bardziej niż zazwyczaj, a do tego zapewnioną kurację kwasami, żeby doprowadzić twarz do jako takiego porządku. Nigdy więcej Calcium!


Kiko, Natural Concealer 02
Pierwsze spotkanie z kolorówką nowości na polskim rynku i od razu taka wtopa. Chciałam coś naturalnego, ale z odpowiednią dawką pigmentu. Dostałam pomarańczowe, podrażniające cholerstwo, które warzy się i znika z twarzy po raptem 2 godzinach. Efekt jest naturalny, na tyle na ile naturalny może być brak efektu. Bez krycia, bez trwałości, za to ze łzawiącymi oczami. Za kolor mogę mieć pretensje tylko do siebie, bo chociaż w ofercie jest jaśniejsza 01 z różowymi tonami, mi w jakimś dziwnym amoku zachciało się pomarańczki.


Mieliście styczność z tymi produktami? Sprawdził się u Was? A może też chcielibyście przed nimi ostrzec?

Pozdrawiam,
Kasia

15 komentarzy :

  1. Na szczęście nie znam ani tabletek ani korektora :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Długo się zastanawiałam nad CP, ale opinie są tak podzielone, że nadal się nie zdecydowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych produktów i raczej nie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że o tabletkach nawet nie słyszałam, ale ostatnio jakaś zacofana jestem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie akurat CP bardzo pomogło, ale moja siostra miała objawy takie jak Ty... szkoda, bo liczyła na znaczną poprawę stanu włosów i paznokci :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo żałuję, że mi nie pomogło. Siostrze udało się zaleczyć skórę i paznokcie?

      Usuń
  6. CP zamierzam wypróbować ale boję się efektów odwrotnych do zamierzonych... No cóż, pożyjemy zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanów się nad tym poważnie, bo nie jestem jedyną osobą, której ten sumplement zaszkodził.

      Usuń
  7. Calcium czyli wapno piję tylko wtedy kiedy mam atak alergii. A KIKO znam tylko kolorówkę i szkoda, że korektor się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten lek to pantotenian wapnia, czyli witamina B5 :) Stosuje się go w leczeniu chorób skórnych i niedoborach wit B5, które mogą spowodować między innymi wypadanie włosów. W tym właśnie celu go zastosowałam :)
      Nie sprawdził się. Za to znalazłam fantastyczny lakier do paznokci :)

      Usuń
  8. Całe szczęście, że nie miałam żadnej z tych dwóch rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. co do tabletek mam takie samo zdanie, tylko u mnie paznokci na szczęście nie pogorszyły. Za to czoło mam usiane kaszką, która za chorobę zniknąć nie chce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na czole mam to samo. Zawsze miałam gładką skórę, a od momentu zastosowania Calcium Pantothenicum nie mogę doleczyć czoła :(

      Usuń
  10. Łykałam te tabletki przy alergii. Na mnie działały pozytywnie. Nie dość, że łagodziły objawy, to jeszcze włosy rosły jak głupie. Widać, jak co komu :)

    OdpowiedzUsuń