Manicure || Matt Halloween

czwartek, 30 października 2014 | 13 komentarzy |
Po raz pierwszy, mimo oporów na blogu pojawia się zdobienie Halloween’owe. Mój problem z tym świętem polega przede wszystkim na tym, że dzieciaki w Polsce fascynują się możliwością dostania cukierków lub innych zabawek, a nie wiedzą, że następnego dnia mamy dużo ważniejsze święto dla Słowianina, jakim jest Wszystkich Świętych. Wiem, że to wina rodziców zafascynowanych kulturą zachodnią, ale ja jednak jestem za kultywowaniem tradycji, które są częścią dziedzictwa narodowego. Ot, moje 5 groszy na ten temat, jakby ktoś chciał pogłębić, polemizować czy cokolwiek, proszę o maila ;)

Wracając do tematu posta. Odbiegłam o standardowych kolorów związanych z Halloween, czyli dyniowej pomarańczy i krwistej czerwieni. Zdecydowałam, że lepiej postawić na dwa mocne kolory i kontrast, w związku z czym na paznokciach wylądowała czerń i biel bardziej w stylu Dziadów :P Do tego zabawne naklejki z cudnym kotem, czarownicą, dyniową buźką i napisem „Happy Halloween”. Całość pokryłam matującym topem, który sprawił, że paznokcie wyglądają znacznie bardziej elegancko. Powiem szczerze, że takie czarno-białe matowe połączenie bardzo mi przypadło do gustu i na pewno częściej będzie się pojawiało na moich paznokciach.

6 miesięcy z ShinyBox

wtorek, 28 października 2014 | 25 komentarzy |
Stali czytelnicy wiedzą, że od pół roku na blogu regularnie pojawiają się pudełeczka ShinyBox, które otrzymuję w ramach subskrypcji. Długo broniłam się przed kosmetycznymi boxami, ale w końcu skusiłam się i odkryłam, że to fajna zabawa. Nie dość, że mam przyjemność z odkrywania nowych, często nieznanych marek i kosmetyków, to element zaskoczenia dodaje wszystkiemu pikanterii ;) Jednak po pół roku okazało się, że moja kosmetyczna półka nie chce się domykać i głupotą byłaby dalsza subskrypcja, dlatego zdecydowałam się na tymczasowe jej zawieszenie. W związku z tym pomyślałam, że fajne byłoby podsumować moje pół roku z ShinyBox.

Zawartość i wartość pudełeczek od maja do października 2014 roku prezentowała się tak:

klik
Maj 2014 Let's Be A Woman
Wartość: 88,90 zł

ShinyBox październik 2014

czwartek, 23 października 2014 | 11 komentarzy |
Think Pink! Tak brzmi hasło październikowego ShinyBox’a stworzonego specjalnie z okazji miesiąca walki z rakiem piersi. Jak zwykle ślicznie pudełeczko kryje w tym miesiącu kilka ciekawych kosmetyków, bez zapewnieniach o cenie minimalnej czy kilku wersji pudełeczka.

Co jest w mojej torebce?

wtorek, 21 października 2014 | 16 komentarzy |
Lubię zaglądać do torebek innych kobiet. Jakkolwiek głupio to zabrzmiało, to naprawdę lubię tag "Co jest w mojej torebce?", chociaż sama nie miałam zapędów, żeby go zrobić. Ostatecznie przy przepakowywaniu do jesiennej torebki zdecydowałam, że czas najwyższy podzielić się tą intymną częścią mojego ubioru ;)

Obecnie noszoną przeze mnie torbą jest mój najnowszy nabytek, czyli Dziki Józef, którego pokazywałam Wam w ostatnią niedzielę. Ogromna, piękna i bardzo minimalistyczna bez problemu mieści wszystkie niezbędne rzeczy, chociaż podejrzewam, że nie różnią się one zbytnio od noszonych w torebkach przez inne kobiety. 

Dziki Józef

niedziela, 19 października 2014 | 25 komentarzy |


Lubię torebki. I buty. Zawsze zwracam na nie uwagę u innych kobiet i kiedy jakiś czas temu na jednym z blogów wypatrzyłam torby łódzkiej firmy - Dziki Józef, nie mogłam o nich zapomnieć. Oczywiście torebek "ci u nas dostatek", ale ponieważ większość z moich zbiorów to tanie sieciówki, to średnio raz do roku, jakaś jest wymieniana na nową. W tym roku padło na czarny egzemplarz jesienno-zimowy.

#Ambasadorka LPM?

czwartek, 16 października 2014 | 16 komentarzy |
Temat wałkowany wielokrotnie - akcja "ambasadorska" Le Petit Marseillais. Długo zastanawiałam się nad publikacją recenzji produktów z uwzględnieniem moich spostrzeżeń na temat samej akcji, ale w końcu zdecydowałam, że w gruncie rzeczy chciałabym dorzucić swoje trzy grosze na ten temat.

Jesienny look z limitką Catrice Hollywood’s FABULOUS 40ties

wtorek, 14 października 2014 | 22 komentarze |
Jesień rządzi się swoimi prawami, zarówno w ubiorze jak i makijażu. Kiedy do szafy chowamy zwiewne sukienki i sandałki maleje też chęć na kolorowe wariacje na oczach, ustach czy paznokciach. Pojawiają się brązy, złota, czerwienie, granaty, brudne zielenie, które wtapiają się w otaczającą nas aurę. Kosmetyki, o których dzisiaj chciałabym Wam napisać idealnie się wpasowują w tę koncepcję. 

GlamBrush

niedziela, 12 października 2014 | 9 komentarzy |
Większość z Was wie o mojej wielkiej sympatii do Hani - digitalgirl13. Jej kanał jest jedynym, który obejrzałam od A do Z, a jej recenzje wielokrotnie zachęciły mnie do nie do końca planowanych zakupów, np. ulubionych przeze mnie pędzli Hakuro. Autorska kolekcja GlamBrush stworzona przez Hanię nie mogła mnie więc nie skusić. Długo zastanawiałam się nad wyborem pędzli. Na tyle długo, że Hania zdążyła powiększyć kolekcję, a ja znalazłam cudne nowości, które musiały być moje. Nie zabrakło też pędzelka z pierwszego seta.

Color Tattoo 24H

czwartek, 9 października 2014 | 22 komentarze |
Macie produkty, które sprawdziły się u Was do tego stopnia, że zdecydowaliście się kupić inne kolory? Ja tak mam z Color Tattoo od Maybelline. Cienie w kremie, które zdobyły mnie trwałością, pigmentacją i kolorystyką.

Bioderma Sébium Pore Refiner

wtorek, 7 października 2014 | 9 komentarzy |
Od kremu do twarzy oczekuję wiele i niewiele jednocześnie. Chociaż jako posiadaczka AZS wydawać by się mogło, że moja skóra jest sucha, to w gruncie rzeczy tak nie jest. Strefa T wiecznie mi się przetłuszcza i zapycha, a policzki są wybitnie wrażliwe (zgodnie z atopowym) i na dodatek naczyniowe. Najlepsze kremy dla mnie to te, które nawilżają, szybko się wchłaniają, matują i nie zapychają, a do tego nadają się pod makijaż. Kilka miesięcy temu w aptece otrzymałam próbkę kremu Biodermy z serii Sebium, który wydawał się być ideałem. Jak Pore Refiner sprawdził się u mnie w wersji pełnowymiarowej?

Essie Urban Jungle

niedziela, 5 października 2014 | 5 komentarzy |
Jestem uzależniona i to się chyba przestaje robić zabawne. Essie po raz enty zauroczyło mnie odcieniami swoich lakierów i chociaż opierałam się jak szalona przed zakupem, to jednak nie mogłam sobie darować, tym bardziej, że lakier znalazłam w bardzo korzystnej cenie.

Był taki czas, kiedy na moich paznokciach gościła tylko czerwień, potem żelowe przedłużenie, a od jakiegoś czasu szaleję na punkcie pasteli. Zakochałam się w Find Me An Oasis, potem w Romper Room, a teraz uwiodło mnie Urban Jungle, chociaż nie od razu. Odcień ten należy do letniej limitki pod wiele sugerującą nazwą "Haute In The Heat". No która z nas nie chce być elegancka i modna, najlepiej na egzotycznych wakacjach?

Testuję z beautyblender.net.pl

piątek, 3 października 2014 | 10 komentarzy |


Zauważyliście pewnie, że na blogu pojawił się nowy banner „Testuję z beautyblender.net.pl”, a to dlatego, że od dzisiaj będę testowała sławne jajeczko BeautyBlender! Wersja, którą otrzymałam to BeautyBlender PRO, czyli czarnuszek, dostępny tutaj. W malutkim różowym woreczku znalazłam również miniaturkę płynu do czyszczenia BB oraz instrukcję obsługi gąbki.