Lovely October, czyli podsumowanie października

poniedziałek, 18 listopada 2013 | 25 komentarzy |


1.      Najlepiej wspominane
Co najlepiej wspominam a październiku? Chyba powrót na studia i do Instytutu Francuskiego. Zatęskniłam za dużą ilością obowiązków :)

2.      Kosmetyczne zauroczenie


Wśród moich ulubieńców królowały w październiku kosmetyki Catrice. Komplet All Matt Plus, czyli podkład 010 Light Beige i puder 015 Natural Beige świetnie sprawdzały się na mojej histerycznej ostatnio buzi. Na większe niespodzianki, a czasami nawet pod oczy nakładałam świetnie kryjący i bardzo kremowy Camuflage w odcieniu 010 Ivory. Na policzkach już od ponad 1,5 miesiąca króluje róż ze starszej limitki Revoltaire od Catrice w odcieniu Colour Bomb. Na oczach prym wiodła przepiękna paletka Vintage Romance ze Sleek'a. Na dłoniach zaczęły się pojawiać typowo jesienne kolory, w tym ulubiony Miss Fancy Pants od Essie. Idealny szary brąz. Po rozczarowaniu Good To Go i Seche Vite zdecydowałam, że wypróbuje tańszy top. Padło na nowość od Catrice, czyli Gel Like Top Coat, który póki co świetnie się sprawuje. Do ulubieńców trafia też żel antybakteryjny z Bath&Body Works, który uwiódł mnie swoim intensywnym jesiennym zapachem. 

3.      Kosmetyczne rozczarowanie
Zdjęcia brak, niestety, ale w tym miesiącu największe pretensje miałam do Seche Vite i Good To Go. Za drogie są to produkty, aby aż tak zawodziły. Ściąganie lakieru, gęstnienie - to tylko dwa z dłuższej listy ich wad.

4.      Kosmetyczne nabycie


 W październiku w łapki wpadła mi oczywiście nowa paletka Sleek Vintage Romance (zajrzyjcie tu i tu). Po długich poszukiwaniach, w końcu udało mi się znaleźć korektor Catrice w najjaśniejszym odcieniu w jednej z drogerii internetowych i długo nie zastanawiałam się nad zakupem. A żeby nie było mu samotnie w paczce, do koszyka dorzuciłam sławne duo z Flormaru w odcieniu P115. Na początku miesiąca odwiedziłam też drogerię Natura, gdzie w ręce szybko wpadła mi następna pomadka Essence LonglastingLipstick, a następnie pędzel kabuki z tej samej firmy i puder All Matt Plus z Catrice. Zaliczyłam też Bath&Body Works, gdzie weszłam tylko po żel antybakteryjny. Wybrałam zapach Autumn Day i jestem bardzo zadowolona. To jeden z lepszych żeli tego typu, jakie miałam. Myślę, że następnym razem skuszę się na zestaw 6 w cenie 4. 

5.      Muzyczne uzależnienie


6.      Książkowe zaczytanie

źródło: lubimyczytac.pl
 O tej książce przeczytałam na blogu którejś z kosmetycznych blogerek i zainteresowałam się nią do tego stopnia, że szybko znalazłam egzemplarz do przeczytania, który pochłonęłam praktycznie w dwa dni. Dziewczyna z sąsiedztwa Jack'a Ketchuma to książka pozornie łatwa i prosta. Leniwe, niewielkie miasteczko lat 50. okazało się jednak tłem do drastycznych wydarzeń. Kilkoro dzieciaków znęca się nad 14-letnią koleżanką i jej niepełnosprawną siostrą. A wszystko pod przyzwoleniem matki kilku chłopców. I nawet narrator - David, który wydaje się być postacią tragiczną, nie poprawia samopoczucia czytelnika.
  
7.      Filmowe objawienie

źródło: filmweb.pl
W chmurach oczarował mnie nie tylko tytuł i odtwórca głównej roli. To film o dramacie jednostki wybitnej. Jednostki uwielbianej w swoim fachu, doskonałym pracowniku od brudnej roboty, jaką jest redukcja etatów. Do czasu, gdy okazuje się, że firma zdecydowała się na maksymalizację zysków i minimalizację wydatków przez wprowadzenie systemu elektronicznego. "Zwalanie przez Skype'a" ma zastąpić wypracowany przez lata system podróżowania i zwalniania. Tysiące miast, tysiące mil i jeden człowiek, który chce uratować to, w co wierzy. 

źródło: filmweb.pl
Grawitacja to film absolutnie doskonały w każdym calu. Perfekcyjny. Dopracowany. I wielopłaszczyznowy. Po pierwsze mamy przepiękne, zapierające dech w piersiach panoramy kosmicznego absolutu i technicznie dopracowane klaustrofobiczne wnętrza stacji kosmicznych.  Po drugie kosmiczne katastrofy na tle majestatycznej muzyki, które tylko potęgują poczucie bezradności i trzymają w napięciu od pierwszych minut filmu. Po trzecie - duet Sandra Bullock i George Clooney - główki od szpilek szukające sensu życia i tworzące własną wielką historię. 

8.      Kulinarne objawienie
Nowy przepis na ciasto do pizzy. Polecam. Znajdziecie go tutaj.

9.      Podróżowe odkrycie
Palcem po mapie Warszawy. "Południk zero" to świetne miejsce na spotkanie z przyjaciółmi, zarówno tymi muzykalnymi, jak i tymi bez słuchu. Nie zapomnijcie spróbować ich tostów - są świetne :)

10.  Październikowe osiągnięcie
To smutne, ale nie mam się czym pochwalić. Za mało czasu dla siebie.

25 komentarzy :

  1. Muszę przyjrzeć się tym kamuflażom z Catrice. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. macałam ten kamuflaż w DM ale za ciemne mi się wydawały. a duo z flormaru gdzie mozna kupić online?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupowałam oba na www.ladymakeup.pl/sklep :)

      Dla mnie był idealny jak byłam troszkę opalona, teraz powróciłam do swojej standardowej bladości, ale kamuflaż dalej ładnie stapia się ze skórą :)

      Usuń
  3. Tak bardzo chcę wypróbować ten żel antybakteryjny, niestety mam możliwości kupna ;( Świetne podsumowanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne nowe nabytki ;)
    Co do filmu Grawitacja to chciałam iść ale u mnie już nie grają, tak żałuję bo czekałam na film w 3D ze świetnymi efektami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film był naprawdę rewelacyjny :) Myślę jednak, że w wersji 2D będzie równie doskonały, więc tylko czekać aż pojawi się na DVD :)

      Usuń
  5. Jak sprawuje się ten podkład w kwestii matowienia? Jakie wykończenie daje i ile się trzyma? Poszukuję zastępcy Revlon CC dla tłustej i mieszanej i zastanawiam się, czy ten da radę.

    "Unconditionally" też uwielbiam w ostatnich dniach. Nie szczególnie podobały mi się piosenki Katy, które serwowała od pewnego czasu, natomiast ta jest fantastyczna.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. All Matt Plus i Colorstay to są absolutnie różne typy podkładów. AMP jest lekki, średnio kryjący i matujący do 4-5 godzin. Jeżeli chcesz zastępcę dla Colorstay to polecam Flower Perfection od Borujois, pisałam o nim na blogu (poszukaj w zakładce "Bourjois") :)

      Mi podoba się różnorodność w kompozycjach serwowanych przez Katy ;)

      Usuń
  6. Od tygodnia posiadam ten podkład z Catrice i jestem zachwycona! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna jest ta paletka! Oj to też moje muzyczne uzależnienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podpisuję się pod powrotem na studia i Grawitacją! ;)
    treepsy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam kiedyś top coat z catrice i chyba po przygodzie z SH Insta Dri (który sprawdził się dobrze), wrócę właśnie do niego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie miałam Insta Dri, ale prawdopodobnie kupię jak skończy mi się top Catrice, bo jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi :)

      Usuń
  10. z ciasta na pizze skorzystam i podpisuje sie pod 10 i mysle ze listopad tez sie nie bedzie roznil od pazdziernika ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam także Grawitację - również zrobił na mnie wrażenie tym bardziej,że oglądałam go w 3D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie też, aż dziwię się, że poszłam na ten film trochę z przymusu, bo pomysł na seans należał do mojego narzeczonego :)

      Usuń
  12. Polcam cover unconditionally Katy Perry, który zaśpiewała Beth, jet świetny! http://www.youtube.com/watch?v=3UPCd9UkcDY
    A co tam polecam odsłuchać wszystkich jej piosenek! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W chmurach mnie zaciekawił, na pewno go obejrzę. Co do Grawitacji to miałam iść na nią do kina, ale jakoś wiele osób mi odradzało i w końcu sobie odpuściłam. Jak będzie dobra wersja w necie na pewno obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że "Grawitacja" naprawdę jest warta obejrzenia :) Tak samo jak "W chmurach". Oba filmy są naprawdę rewelacyjne :)

      Usuń
  14. Super podsumowanie, książka mnie zaciekawiłą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Książkę bardzo polecam, ale trzeba się przygotować na dużo emocji, szczególnie tych negatywnych...

      Usuń