Lovely June, czyli podsumowanie czerwca

niedziela, 21 lipca 2013 | 8 komentarzy |

1.      Najlepiej wspominane
Z czerwca pamiętam w większości intensywną naukę i równie intensywny odpoczynek potem. Nic rewelacyjnego.

2.      Kosmetyczne zauroczenie


Prawie wszystko, co trafiło czerwcu do mojej kosmetyczki stało się ulubieńcami. Wielkim zaskoczeniem okazał się korektor Bell Multi Mineral. Za 9 złotych otrzymałam naprawdę fajny produkt, który ukrywa co trzeba, nie wysusza i nie zbiera się w załamaniach. Kredka do ust Bourjois Color Boost  w odcieniu 02 Fuschia Libre okazała się takim strzałem w dziesiątkę, że skutecznie zrzuciła z piedestału revlonową Just Bitten Kisseable. Wśród ulubieńców nie mogło też zabraknąć Essie. Wprawdzie obecność Good To Go, jest delikatnie wątpliwa ze względu na kilka wad, to trzy odcienie z kolekcji Resort 2013 koniecznie musiały się tutaj znaleźć. In The Cab-Ana, Come Here! i Under Where? to fantastyczne letnie odcienie. W tym miesiącu w ulubieńcach pojawia się też zapach z limitowanej kolekcji Yves Rocher Smoothie Limited Edition. Słodkie owoce leśne z kwaskową nutą są idealnym zapachem na lato. Do tego bardzo zadowalająca trwałość.

3.      Kosmetyczne rozczarowanie


Nie chciałam, ale muszę. Rozczarowaniem okazał się First Timer. Piękny kolor, ale tylko do pierwszego pociągnięcia po nim lakierem nawierzchniowym. Do tego zawiódł mnie pod względem trwałości. Dwa dni to maks.

4.      Kosmetyczne nabycie


Oprócz pokazywanych wyżej Essie Good To Go, Essie Resort 2013, Bourjois Color Boost, korektora Bell Multi Multi Mineral i perfum Yves Rocher Smoothie Limited Edition, wśród moich zbiorów pojawił się uroczy barbie-róż z serii Colorama Maybelline.
 
5.      Muzyczne uzależnienie
Muzycznie w czerwcu? Królowała u mnie Eska.pl klik

6.      Książkowe zaczytanie



W czerwcu tylko trzy książki uznałam za godne polecenia. Jodi Picoult, Bez mojej zgody porusza bardzo kontrowersyjne tematy. Czy rodzice powinni mieć możliwość o decydowaniu czy jedno z ich dzieci odda narządy drugiemu-umierającemu? Czy powinni mieć możliwość stworzenia bliźniaka genetycznego dla dziecka, które ma kilka procent szans na wyleczenie? Linwood Barclay, Bez śladu to historia kobiety, której rodzina zniknęła bez śladu, kiedy ta miała 14 lat. Po kilkunastu latach na skutek programu telewizyjnego pojawia się trop. Trzymający w napięciu thriller czyta się jednym tchem.  Alice Sebold, Szczęściara to pierwsza książka autorki "Nostalgii anioła", na dodatek autobiografia. Alice Sebold opisuje gwałt na pierwszym roku studiów i jego następstwa. Trudny proces, konflikt na tle rasowym i próba powrotu do normalności. 

7.      Filmowe objawienie


Bez mojej zgody reżyserstwa Nicka Cassavetes'a to film na podstawie książki Judi Picoult (pkt wyżej). O ile książka podbiła moje serce, to film absolutnie nie spełnił moich oczekiwań. Kto wymyślił, że w roli zdesperowanej matki najlepiej sprawdzi się Aniołek Charli'ego - Cameron Diaz? Punkt jedynie za bardzo realistyczne zakończenie, dużo lepsze niż w książce. Kac Vegas III nie przebiło pierwowzoru, ale jako lekki, rozluźniający film się sprawdził. Na Wyspę natknęłam się któregoś wieczoru w telewizji i nie minęło 5 minut, a już z zaangażowaniem śledziłam fabułę. Świetne sceny akcji i interesująca historia sprawiają, że chociaż to nie jest perełka gatunku, to film wart jest obejrzenia.

8.      Kulinarne objawienie
Kurczak i brokuły na cieście francuskim z czosnkiem i serem. Pychota!

9.      Podróżowe odkrycie
Nie tym razem :(

10.  Czerwcowe osiągnięcie
Zaliczony na 4 najtrudniejszy dla mnie egzamin w historii studiów :)

Ps. Wiem, że kończy się lipiec, ale chciałam zachować ciągłość w postach podsumowujących :)

8 komentarzy :

  1. Ładnie u Ciebie:) i fajne podsumowanie miesiąca wprowadzę coś podobnego u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, staram się, żeby było przyjemnie :)

      Usuń
  2. U mnie Essiee sprawdza się rewelacyjnie:))oczywiście z odpowiednim utwardzaczem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie do kolekcji Resort 2013 było podobnie. Miniaturki zmieniły trochę moje zdanie...

      Usuń
  3. Polecam film ''Wielki Gutsby'' Przepiękny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Gatsby'm pisałam już w podsumowaniu zeszłego miesiąca ;) Spodobał mi się tak, że zasłużył tez na osobną notkę ;)

      Usuń
  4. mam ten zapach z YR i moim zdaniem przyjemny, letni oraz owocowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę :) Na lato najlepiej się u mnie sprawdzają zapachy YR z serii Les Plaisirs Nature :)

      Usuń