#SEPHORAPLAY 08/2017

czwartek, 31 sierpnia 2017 | 1 komentarz |

W świecie Sephora Play! sierpień stoi pod hasłem „innowacje”. Cokolwiek to tak naprawdę ma znaczyć. Wcześniejsza zapowiedź sugerowała pojawienie się w pudełeczku sławnej gąbeczki, a kolorowe symbole chemiczne w mailach zapowiadały prawdziwą kosmetyczną bombę.  


BEAUTYBLENDER BeautyBlender Mico.Mini
Rewolucyjna, miniaturowa gąbka do makijażu do rozświetlania, konturowania i nakładania korektora. Doskonale ukształtowana, aby dotrzeć do najmniejszych części twarzy.

HOURGLASS Vanish Seamless Finish Foundation Stick in Shell
Mocno napigmentowany podkład w kredce o kryciu korektora, jedwabistości fluidu  i lekkości pudru.


CLINIQUE HIM Dual-Ended High Impact Mascara & Primer Duo
Dwa w jednym – primer do rzęs i tusz zapewniają pogrubione, miękkie i lśniące rzęsy o rewelacyjnej trwałości.


BURBERRY My Burberry Black
Zainspirowany przez symboliczny trencz Burberry, ten zapach jest uwodzicielską mieszanką jaśminu, kandyzowanej róży i bursztynu.
Nuty głowy: kwiat jaśminu
Nuty serca: kandyzowana róża, brzoskwinia
Nuty głębi: paczula, ambra  


KORRES Golden Krocus Ageless Saffron Elixir Serum    
Silnie przeciwstarzeniowe serum wzbogacone wyciągiem z greckiego szafranu bogatym w przeciwutleniacze wyraźnie zmniejsza widoczność zmarszczek mimicznych dla efektu gładkiej, młodzieńczej cery.

ALTERNA HAIRCARE Caviar Anti-Aging Miracle Multiplying Volume Mist
Lekka stylizująca mgiełka do włosów zwiększa objętość i konsystencję włosów jednocześnie wzmacniając i zmiękczając, aby uzyskać pełną, lśniącą fryzurę.


Więcej: #SEPHORAPLAY

Pierwszym, co rzuca się w oczy w sierpniowym pudełku Sephora Play! jest na pewno jaskrawozielony BeautyBlender Micro.Mini, który stworzony jest do nakładania podkładu i wykańczenia makijażu w trudno dostępnych miejscach takich jak skrzydełka nosa czy wewnętrzny kącik oka. Takich gagatków mam już dwa, żadnego jeszcze nie kupiłam, bo w moim przypadku to raczej zbędny gadżet, ale nie można ukryć bardzo przyjemny w używaniu, jak pełnowymiarowa wersja. Moim zdaniem największym hitem pudełka jest podkład Hourglass, który znajdował się na mojej liście zakupów od momentu, gdy zobaczyłam go na kanale Nikkie Tutorials. Odcień, który otrzymałam jest średnio jasny i niestety odrobinę za ciemny dla mnie, ale przy roztarciu i rozprowadzeniu na szyi praktycznie stapia się z cerą. Krycie jest średnie, możliwe do budowania, ale wykończenie na twarzy i jego lekkość to cudo. Jaśniejszy odcień wpisuję na listę zakupów przy jakiejś promocji w Sephora. Kolejny produkt makijażowy to strzał w dziesiątkę, bo High Impact Mascara Clinique to jeden z moich wielkich ulubieńców, o czym wielokrotnie pisałam. Mam szczęście, że często pojawia się w miniaturach przy okazji różnych zakupów. Serum Korres uwiodło mnie przede wszystkim swoim cudownym perfumowanym zapachem. Najchętniej nakładałabym go na skórę w formie perfum. Mgiełki zwiększające objętość włosów są zawsze mile widziane u osoby, której włosy są permanentnie oklapnięte, więc i ten produkt przywitałam z uśmiechem. Niestety działa tak sobie, bo chociaż dodaje sporo objętości to jednocześnie sprawia, że włosy robią się trochę szorstkie. Najsłabszym ogniwem pudełeczka są, jak to często u mnie bywa, perfumy. Wprawdzie My Burberry Black to zapach bardzo wpisujący się w inne propozycje marki – ciepły, otulający i kobiecy, z wyraźną jaśminow-owocową nutą, ale odrobinę za słodki. W ciągu dnia rozwija się do nut piżmowych, ale wciąż mnie nie przekonuje. Pozostanę przy innych ulubieńcach tej marki.

Jak podoba się sierpniowa edycja Sephora Play! ? Yay czy meh?

Pozdrawiam!
Kasia

1 komentarz :