"Oh, my MAC!" MAC Fruity Juicy Collection

niedziela, 11 czerwca 2017 | 9 komentarzy |

„Oh My MAC!” chciałoby się wykrzyknąć patrząc na nowości, które nie tak dawno temu wprowadziła marka do sprzedaży. Fruity Juicy to energetyzująca, wibrująca kolorem mieszanka soczystych odcieni do makijażu oczu, ust i twarzy schowanych w wakacyjnych opakowaniach prosto z tropikalnej plaży. Cuda na kiju, proszę państwa!


Zanim przejdziemy do iście egzotycznej zawartości pochylmy się nad tymi opakowaniami. Czyż nie są cudowne? Klasyczne czarne wzory charakterystyczne dla marki MAC w połączeniu z rajską grafiką pełną kwiatów i owoców. To połączenie jest jednocześnie klasyczne, eleganckie i zabawne. Oczu nie można oderwać, bo chociaż firmy kosmetyczne prześcigają się w tworzeniu co raz piękniejszych kosmetyków, to jednak rzadko spotyka się coś co z takim smakiem balansuje na granicy kiczu i osiąga zniewalający efekt. Chapeau bas, MAC!

Dalej, jak można się spodziewać, jest tylko lepiej. Kolekcja składa się z 3 różnorodnych palet do makijażu oczu, w tym jednej dostępnej tylko online, czterech intensywnych odcieni pomadek i błyszczyków, rozświetlacza w płynie, trzech pudrów do brązowienia i rozświetlania twarzy, płynu utrwalającego ten egzotycznny makijaż oraz pędzli i uroczej kosmetyczki z egzotycznym wzorem. Jest z czego wybierać.



Perełką kolekcji na pewno jest puder Pearlmatte w odcieniu Oh My Passion! z przepięknym kwiatowym tłoczeniem. Aż żal dotykać, żeby nie zniszczyć efektu. A trzeba, naprawdę trzeba. Bo to piękne zdobienie kryje w sobie połączenie brązu, różu i złota,  które wymieszane ze sobą dają piękny złocisty koral stworzony do ocieplania wybranych partii twarzy. Puder służy do nakładania na całą twarz lub w konkretne miejsca, jako róż lub rozświetlacz. Sprawdza się też genialnie jako produkt, który nałożony w małej ilości na umalowane policzki ociepla zbyt zimny dla tonacji skóry róż. Taki piękny i taki wielozadaniowy.

Z pudrem rozświetlającym zgrany duet tworzy zawsze jego przeciwieństwo. Tak egzotyczny różowo-złoty połysk najpiękniej prezentuje się na przybrązowionej skórze, którą zapewnia puder brązujący Baiana Bronze. Piękny ciepły odcień brązu. Bez obaw, nie w stylu bogini plantacji pomarańczy, raczej karmelowej, latynoskiej piękności. Chociaż kolor sam w sobie jest ciepły, to zawiera neutralne tony, które sprawiają, że nawet na jasnej skórze prezentuje się naturalnie, szczególnie nałożony pędzlem duo-fiber na większość twarzy, aby dodać jej odrobiny opalenizny prosto z tropikalnego kurortu.

Nie wiem jak wy, ale ja na wakacjach zawsze stawiam na kolorowe i soczyste usta. Z resztą w trakcie szarej rzeczywistości również. Nic tak nie dodaje kobiecego uroku i życia twarzy jak podkreślone wargi. Najlepiej w odcieniu intensywnego różu. W kolekcji Fruity Juicy uwagę przyciągają właśnie te mocne, seksowne odcienie. Love at First Bite to odcień pomiędzy maliną a fuksją. Piękna mieszanka zimnych i ciepłych tonów, która przy jasnej cerze prezentuje się niezwykle odświeżająco.



Ta kolekcja jest jak jej nazwa – soczyście owocowa. Pełna wakacyjnych pewniaków, dzięki którym w łatwy sposób można wyczarować piękny, seksowny i trwały makijaż podkreślający urodę. Z drugiej strony, no cóż, te opakowanka wręcz proszą się by zabrać je ze sobą na wakacje… albo do domu.

Do poczytania!
Kasia

9 komentarzy :

  1. Piękna kolekcja, a puder wręcz zachwyca ❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder jest genialny! Nie tylko piękny w opakowaniu, ale i na skórze :)

      Usuń
  2. Bronzer nie jest dla mnie, bo go nie używam, ale pomadka i ta mozaika wygląda cudownie ♥ Jestem sroką i fakt, że kosmetyk pięknie wygląda z zewnątrz bardzo do mnie przemawia - te prezentują się naprawdę dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię ładne kosmetyki ;) Wprawdzie to nie przesądza o ich zakupie, ale jakoś tak przyjemniej używa się produktów w bardziej dopracowanych opakowankach. Cieszą oczy :)

      Usuń
  3. Świetne są opakowania tej edycji limitowanej, mnie też strasznie się podobają i po długich rozważaniach skusiłam się na szminkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kolekcja już mnie opakowaniami kupuje ;D

      Usuń
    2. Co nie? Nawet nie trzeba używać, wystarczy, że leży na półce i cieszy oko ;)

      Usuń