#SEPHORAPLAY 03/2017

piątek, 14 kwietnia 2017 | 4 komentarze |

Kiedy dowiedziałam się, że nazwa marcowego pudełeczka Sephora Play! to „The Gleam Team”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy mniej więcej „Paczka błysku”, spodziewałam się efektu WOW. W końcu tegoroczne trendy makijażowe stawiają na błysk w każdej postaci, najlepiej w wersji duchromu, który mieni się na różne odcienie. Mając na rynku palety „holograficznych” rozświetlaczy, pudry pozostawiające błysk jak tafla szkła czy metaliczne pomadki definitywnie jest z czego wybierać, by stworzyć naprawdę niepowtarzalny zestaw produktów pasujących do motywu przewodniego.


JOSIE MARAN Surreal Skin Argan Finishing Balm
Hybryda innowacyjnego makijażu i pielęgnacji skryta w lekkiej jak bita śmietana formule daje świetlisty, eteryczny efekt. Można stosować zarówno jako baza, jak i wykończenie codziennego makijażu.

VERB Ghost Oil
Przezroczysty, regenerujący olej do włosów, który wygładza i zapewnia połysk dla efektu eleganckich, błyszczących włosów od korzeni aż po końce.


ATELIER COLOGNE Clémentine Claifornia
Zainspirowany wybrzeżem Kalifornii ten zapach zapłonął dojrzałymi cytrusami i sugestią słonecznych, delikatnych kwiatów.
Nuty głowy: klementynka, mandarynka, jagody jałowca
Nuty serca: anyż gwiazdkowaty, pieprz, bazylia
Nuty głębi: wetyweria, drzewo sandałowe, cyprys


URBAN DECAY Eyeshadow Primer Potion - Original
Ulubiona baza pod cienie łączy się ze wszystkimi odcieniami skóry i wysycha transparentnie dając grunt dla jedwabistej aplikacji cieni, żywego koloru i całodniowej trwałości.

BENEFIT COSMETICS Watt’s Up Cream-to-Powder Highlighter
Bestsellerowy rozświetlacz definiuje kontur twarzy jasnym, delikatnym połyskiem i łatwą do aplikacji konsystencją.

GLAMGLOW GLOWSTARTER Mega Illuminating Moisturizer
Produkt dwa w jednym – nawilżający i rozświetlający, nadaje każdej cerze naturalnego blasku.



Zobacz też: #SEPHORAPLAY

„W przypadku subskrypcyjnych pudełek już tak chyba jest, że po średniej zawartości przychodzi prawdziwa bomba i na odwrót.” Tak twierdziłam w zeszłym miesiącu i zdecydowanie znowu potwierdziłam swoją teorię. Niby nie powinnam się bardzo czepiać, bo ten zestaw produktów jest bardzo ciekawy, szczególnie ze względu na wybrane marki, ale jednak czuję jakiś niedosyt. Do motywu przewodniego bardziej pasowałaby Becca ze swoim niesamowitym błyskiem niż dość naturalny Watt’s Up. Zamiast Glowstarter chętniej przywitałabym ciekawą bazę rozświetlającą, których masa pojawiła się na rynku. Tym bardziej, że pomimo cytrusowego zapachu, efekt tego produktu na skórze jest dość nieestetyczny i ciężki. Jakbym posmarowała się olejem. Pudełko wygrywa Josie Maran, bo efekt na skórze jest surrealistyczny, jak jego nazwa.

Jak podoba się marcowa edycja Sephora Play! ? Yay czy meh?

Pozdrawiam!
Kasia

4 komentarze :

  1. Mam podobne zdanie, kosmetyki faktycznie są ciekawe, ale z drugiej strony brakuje mi tutaj czegoś takiego WOW wpisującego się idealnie w ten motyw przewodni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się szczerze spodziewałam jakiegoś zwariowanego rozświetlacza z modnym efektem duochromu :)

      Usuń
  2. Jedynie bazą Urban byłabym zadowolona po otwarciu pudełeczka. Jak na Sephore to mogło być rzeczywiście lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baza jest fajna, ale moim hitem tego pudełeczka jest Surreal Skin Argan Finishing Balm. To prawdziwa bomba!

      Usuń