Rozliczenie z Wishlist 2014

sobota, 7 lutego 2015 | 7 komentarzy |
Nie robię postanowień noworocznych, bo po prostu nigdy nie ma sensu. W ciągu roku moje plany się zmieniają, tak samo jak podejście do niektórych spraw. Zeszły rok był absolutnie szalony, a 2015 zapowiada się być jeszcze gorętszy, o czym poczytacie sobie tutaj. Podejrzewam, że o swoich planach z początku roku albo bym zapomniała, albo stwierdziła, że to już nie aktualne, dlatego plan mam jeden – czerpać przyjemność ze wszystkiego co się w życiu dzieje i starać się nie odkładać nic na później. Swoją drogą te nagłe zwroty akcji są bardzo pouczające dla takiego stabilnego raczka jak ja ;) Ale skoro nie mogę Wam za wiele opowiedzieć o tym, co postanowiłam sobie w tym roku, stwierdziłam, że chociaż rozliczę się z Wishlist 2014 i stworzę nową na 2015.


W 2014 roku udało mi się zdobyć 4 rzeczy z powyższej listy, a pod koniec stycznia jeszcze piątą ;)
  1. O torebce MK, która była moim największym marzeniem w poprzednim roku pisałam Wam w tym poście. Torebka jest absolutnie idealna i towarzyszyła mi prawie całe lato. Pięknie komponuje się zarówno z eleganckimi strojami jak i tymi na co dzień. A w połączeniu z moimi ukochanymi nude szpilkami tworzy fantastyczny komplet pasujący do boyfriendów.
  2. Buty są sprawą dość kontrowersyjną, bo założyłam zakup modelu Cumulus 15, a ostatecznie kupiłam Nimbus 13, które są bardziej miękkie i praktycznie nie czuć ich na stopie. Z przyjemnością w nich ćwiczyłam, ale mam nadzieję, że w 2015 w większym stopniu będą mi służyć do biegania niż na siłowni.
  3. Podkład MAC Prolongwear to ten produkt, który dokupiłam pod koniec stycznia. Musiałam jednak najpierw zużyć zapasy, czyli nieszczęsnego Max Factora, równie nieudanego True Match i resztki fajnego podkładu Catrice. Decyzja o zakupie podkładu MAC była bardzo przemyślana i jestem z niej niesamowicie zadowolona. Podkład utrzymuje się 10 godzin i wygląda na buzi fantastycznie.
  4. Take The Day Off znalazłam pod choinką, o czym pisałam Wam już tutaj. Fantastyczny produkt do demakijażu, który starczy mi na baaardzo długo. Nie podrażnia, nie wysusza, ale pozostawia skórę miękką, sprężysta i co najważniejsze – oczyszczoną.
  5. PerfumyCalvin’s Klein’a to ostatni produkt z listy, który pojawił się u mnie w zeszłym roku za sprawą Pana Męża. Uwielbiam ten zapach i uważam, że jest jednym z ciekawszych jakie odkryłam w tym roku.
  6. Pomadka MAC to jedyna rzecz, której nie kupiłam. Chciałam Ruby Woo, ale zrezygnowałam, bo odkryłam genialną Avon Ultra Colour w odzieniu Red 2000, która z powodzeniem zastępuje mi droższa koleżankę. Przenoszę tę zachciankę na następny rok, a jaki kolor wybrałam, o tym napiszę jutro ;)


Pozdrawiam,
Kasia

7 komentarzy :

  1. Torebkę MK tez bym chciała! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ta torebka jest świetna! ciekawe czy mój mężczyzna kiedyś zaskoczy mnie podobnym prezentem.

    OdpowiedzUsuń
  3. po MAC Prolongwear i ja muszę się wybrać, kolorek już dobrany, podkład przetestowany :) tylko kupić
    no i buty na wiosnę, zwłaszcza do biegania też by się przydały nowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkład jest naprawdę super :) Mnie też na wiosnę czekają zakupy ubraniowe, przede wszystkim nowe jeansy są mi potrzebne :)

      Usuń
  4. Torebki zazdroszczę, sama szaleję za MK:) a pro longwear planuję kupić po udanym związku z korektorem z tej serii;) Póki co mam studio fix fluid i mam wrażenie że te podkłady są tak wydajne, że się nie kończą, nie wiem czy masz podobne odczucia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojego używam dopiero od dwóch tygodni, więc wiele powiedzieć nie mogę o jego wydajności. Za to na buzi wygląda idealnie i trzyma się naprawdę długo :) Korektora nie miałam, ale za jakiś czas chyba się na niego skuszę. Chociaż mam już swój korektorowy ideał :)

      Usuń
  5. Oj chciałabym tę torebkę! :)

    OdpowiedzUsuń