10 twarzy Marca

środa, 2 kwietnia 2014 | 16 komentarzy |


Wydarzenie miesiąca
Dwa wydarzenia: jednodniówka w Londynie i wyjazd mojego M. 

Kosmetyk kolorowy miesiąca


Zastanawiałam się nad tym, który kosmetyk powinien być tym naj w marcu, bo nie chciałam pokazywać Wam ciągle tego samego. Na szczęście pod koniec miesiąca skusiłam się w końcu na Apocaplips z Rimmel w odcieniu Apocaliptic. Produkt naprawdę mi się spodobał i lubię go używać zarówno na wieczór jak i na dzień (pomimo intensywnego koloru). 

Kosmetyk pielęgnacyjny miesiąca


Moja przygoda z firmą Organique trwa i w tym miesiącu zauroczyła mnie maseczka algowa peel-off z borówką. Skóra po zdjęciu maseczki jest bardzo miękka, nawilżona i świetlista. Uspokajają się naczynka, znikają zaczerwienienia. Pupcia niemowlaczka normalnie ;)

Zakup miesiąca


Nie zdziwię nikogo. Zakupem, który najbardziej mnie ucieszył w tym miesiącu była kosteczka Essie z wiosennej kolekcji Resort2014: Resort Fling Collection.

Gadżet miesiąca

źródło
Gadżet niekosmetyczny, chociaż z kosmetykami poniekąd związany. O HandWallet czytałam (o ile się nie mylę) u Kamili z bloga Kabodreams. Sama zaczęłam używać tej aplikacji pod koniec marca i zamierzam kontynuować. Nie wiem czemu, ale sama konieczność zapisania wydatków jakoś powstrzymuje mnie od zakupów ;P

Trik miesiąca


Trik, który podpatrzyłam na jednym z filmików Hani dla portalu milion kobiet.pl. Przy makijażu oka w załamaniu rozcieram odrobinę różu, który nakładam na policzki. Zazwyczaj korzystam z niego wtedy, kiedy na powiekach ląduje tylko jakiś jasny rozświetlający cień. Taka smuga z różu sprawia, że makijaż nie tylko jest scalony, ale oko wydaje się bardziej świetliste i mniej zmęczone. Nie uwierzycie, ale odką stosuję ten trik już kilka osób zwróciło uwagę, że dobrze wyglądam :)
 
Zapach miesiąca

źródło
Słodki Groszek to moje zapachowe odkrycie tego miesiąca. Nie specjalnie gustuję w słodkich, kwiatowych zapachach, chociaż pojawiają się w moim domu. Ten mnie urzekł intensywnością, ale też swego rodzaju brakiem nachalności. Wiecie, w domu zrobiło się cieplej, przytulniej, ale nie męcząco, jak to bywa niekiedy w przypadku intensywnych zapachów.

Książka miesiąca
Wstyd się przyznać, ale brak mi w tym miesiącu książki, o której mogłabym napisać. Nie przypominam sobie żadnej wartościowej pozycji, a niestety miałam przeinstalowywany komputer i zapomniałam zgrać z pulpitu pliku z przeczytanymi książkami i nie mogę sprawdzić co czytałam. No cóż…

Film miesiąca
Tak, jak w przypadku książki – brak. Nie oglądałam filmów z bardzo prostego powodu – nie miałam czasu. Za to śledzę seriale. Prawo Agaty, które uwielbiam. Lekarzy, których kontynuuje z ciekawości, chociaż nowy sezon nie jest tak fajny jak poprzednie. 

Słowo miesiąca
Chudnę.

16 komentarzy :

  1. Nie znałam tego tricku z różem, muszę wypróbować koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Jest naprawdę rewelacyjny. Pamiętaj tylko, żeby użyć bardzo puchatego pędzelka, który nie zostawi za dużo koloru ;)

      Usuń
  2. jeśli chodzi o maski algowe - uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale fajny pomysł z tym różem! i ta aplikacja to coś dla mnie i dla mojego J:D

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny trik z różem ;) ja ostatnio używałam tak bronzera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak używam bronzera, gdy chce mieć makijaż no-makeup. Taki bronzer robi fajny cień na oku wygładzonym korektorem :)

      Usuń
  5. Ten róż z essence ma śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma, ale jest potwornie wręcz mocno napigmentowany i łatwo zrobić sobie nim krzywdę. W każdym razie róż gości u mnie ostatnio prawie codziennie, bo daje bardzo fajny świeży efekt :)

      Usuń
  6. A u mnie słowo miesiąca to TYJĘ :D
    Oj zazdroszczę tej kosteczki Essie :)
    i szkoda, że nie masz żadnego filmu i ksiazki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie miałam czasu na kulturalne przyjemności w tym miesiącu. Zaczęłam czytać Tess d'Uberville, ale strasznie ciężko mi to idzie, a chciałabym skoczyć tą książkę przed rozpoczęciem następnej...

      Usuń
  7. Rzeczywiście Garden Sweet Pea jest piękny. Pali się u mnie niemal codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam apocalips ;) mam wersję czerwoną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tym różem na oku robię to samo.. i to od paru lat ;D Ciekawi mnie ta maska od Organique.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkryłam trik niedawno, ale na pewno będę go stosować dłużej :)

      Usuń