Kapitan Butler

wtorek, 16 października 2012 | 2 komentarze |


Krótki post na dobry początek dnia :) Wczoraj pomalowałam paznokcie moim nowym nabytkiem zgodnym tematycznie z książką, którą właśnie czytam ;) Ponieważ nie chciałam robić zdjęć w sztucznym świetle, a i tak musiałam wstać rano, to na szybko fotka koloru z LE Hollywood Fabulous 40ies C01 Red Butler. Jest to przepiękny kolor, który w słoiczku wydawał mi się ciemnym amarantem, ale na paznokciach jest to przepiękna czereśnia, albo kolor wina. Idealny odcień na jesień ;)




Nie lubię specjalnie lakierów ze stałej kolekcji Catrice, ale limitki, to co innego, całkowicie inna jakość. Tak samo było i tym razem - lakier ma kremową konsystencję, świetnie się rozprowadza nie tworząc prześwitów, a jedna warstwa wystarczy do uzyskania ładnego koloru (ja położyłam dwie dla głębi). Na zdjęciu lakier pokryty jest top coatem z essence, który bardzo lubię. Zamierzam wypróbować ten kolor również w wersji matowej.


A na deser zdjęcie sprawcy zamieszania wraz z obecnie czytaną książką. "Rhett Butler" to świetna kontynuacja popularnej powieści "Przeminęło z wiatrem" napisana przez mężczyznę z męskiego punktu widzenia (inny być nie mógł :P). Jeżeli ktoś nie boi się popsucia wrażenia po oryginale i chciałby poznać bohatera z całkowicie innej strony, to serdecznie polecam i zapraszam do lektury. Sprawdzi się szczególnie w jesienne wieczory ;)

Ps. 03 Mystic Lilac z LE Wild Craft trzymał u mnie 5 dni bez odprysku :D

2 komentarze :

  1. Ależ się dzisiaj zgrałyśmy! U mnie dzisiaj o pomadce Red Butler :) A lakier mnie kusił, ale niedawno kupiłam czerwony i ten chyba sobie odpuszczę...

    A książkę także czytałam i nawet zrecenzowałam ją na blogu :) Gdybyś była ciekawa, zapraszam: http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/08/co-zabrac-na-wakacje.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dzisiaj zakupiłam też sobie tą pomadkę ;) do tej pory nie używałam tak intensywnych kolorów na ustach, a ta ma ciekawy kolor i wykończenie ;)

      Usuń